m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Ruszamy powoli w górę między polami i łąkami dogrzewani jak kurczaki na ruszcie piekarniku. Teren jest odkryty, więc przed promieniami słońca chroni tylko kapelusz, ubranie i filtr z uv. Całe szczęście widać cel trekkingu - Rinjani, najpiękniejszy wulkan z kalderą wypełnioną jeziorem w kolorze turkusu. Pot leje się po plecach, ale już widać drugi przystanek, gdzie zjemy lunch. Przed nim spotkanie z niezbyt przyjaźnie nastawionymi makakami, które grasują stadami i czyhają na pozostawione bez nadzoru pożywienie. Regeneracja sił i dalej w drogę. Po zastygłej lawie, … … między poprzemieszczanymi po ostatnim trzęsieniu ziemi kamieniami. Wciąż pod górę, ostrzej zwłaszcza od ostatniego na szlaku przystanku nr 4. Wiem, że na dzisiaj to już ostatni najtrudniejszy etap trasy.
Całe szczęście upał zelżał, pojawiły się chmury i las. Odpoczynek coraz częstszy, ale wiadomo, że wkrótce powinno pojawić się obozowisko na Plawangan Sembalun na wysokości 2639 m..
W suchej porze wszystko było spalone przez słońce i pokryte pyłem. Po prawie ośmiu godzinach od wyruszenia w trasę zza wzgórza pojawia się obóz, niewidoczny do samego końca, z niewielką ilością namiotów i ogromną ilością makaków. Kręciłam się po obozie, aby wybadać teren, ale nic nie widziałam na odległość kilkunastu metrów. Powietrze zrobiło się lepkie. Atmosfera gęstniała od mgły i chmur. (Niby z góry lepiej widać … nie zawsze.), aż tu nagle zaczęło wychodzić słońce, chmury osiadły i odsłoniły okoliczne szczyty. Na chmurach mogłam zaobserwować własny cień w tęczowym pierścieniu zwany Widmem Brockenu.
Nisko schodzące, ciepłe promienie słońca podkreślały rozrzeźbione okoliczne zbocza. Powoli kurtyna z chmur odsłaniała cel trekkingu. I można było podziwiać szczyt Rinjani w całej krasie. To był piękny koniec dnia. Nawet makak zamarł na chwilę w niemym zachwycie. W końcu odsłoniło się jezioro Segara Anak - magiczny widok. To jedno z najpiękniejszych miejsc jakie dane mi było podziwiać, warte wylanego potu i zmęczenia po drodze do niego.
Podziwiałam je nawet po zapadnięciu zmroku. O 1:30 w nocy miała być pobudka, a potem start na szczyt, więc do tej godziny liczyłam na krótką drzemkę. Nie było łatwo zasnąć, gdyż najpierw przy oknisku darli się Indonezyjczycy, a gdy w końcu zmorzył mnie sen, co jakiś czas budziło mnie głośne chrapanie, dochodzące z sąsiedniego namiotu. O wyznaczonej godzinie wygrzebałam się ze śpiwora, przekąska i wymarsz na szczyt, aby zdążyć na wschód słońca. Całe szczęście, że idzie się tylko w świetle czołówki, patrząc pod nogi, dzięki temu nie widać trasy. Grupa popędziła, a ja zaczęłam się wlec trzymając się z tyłu peletonu z coraz bardziej ciążącym mi aparatem fotograficznym i dwoma obiektywami. Aż do pierwszych promieni słońca, które obudziły mnie, dodały siły i wyostrzyły zmysły. Zmieniły moje spojrzenie na świat, cel trekkingu. Przestał nim być widoczny, jako ogromny cień, szczyt Rinjani.
Chciałam cieszyć się miejscem. Celem stało się zrobienie zdjęć w dobrym świetle, bo wiadomo, że słońce nie poczeka. Wznosiło się ono coraz wyżej nad horyzontem.
Łaskawie oświetlało kalderę wulkanu i … … jego zbocza. Barwiło je na rudo-pomarańczowo. W cieniu krył się, dający jeszcze znaki życia, znajdujący się kalderze stożek Barujari, a koło niego zabarwione na różowo wody jeziora. Podziwiałam skąpane w słonecznych promieniach wzgórza i jeszcze zatopioną we mgle i we śnie dolinę, ...
… wioski i pola uprawne. Z drugiej strony miałam to, co chciałam ujrzeć na własne oczy, krater wulkanu wypełniony jeziorem Segara Anak. W oddali widoczny najwyższy na Bali wulkan Agung. Tutaj można by było rozłożyć leżak, zamówić coś dobrego do picia i chwilo trwaj... Pomarzyć dobra rzecz. A pomiędzy doliną i kraterem podejście na najwyższy punkt Rinjani. Nie chciałam zostawiać za sobą tych widoków malowanych porannym światłem, … … swojego towarzysza-cienia. Wielką przyjemność sprawiało mi studiowanie zboczy wulkanu i utrwalanie ich.
... Widoczne w oddali obozowisko przypominało, że powinnam już do niego schodzić, …
… ale jeszcze chwila, gdyż chciałam jak najdłużej cieszyć się widokami z góry. Przecież to będzie moje pierwsze i ostatnie spotkanie z tym widowiskowym wulkanem. ... Dopiero w dziennym świetle widać było nie tak dawno trasę. W nocy nie czuje się, iż pnie się ona do góry i jest pokryta żwirem.
W końcu wody jeziora przybrały turkusowy odcień. Stożek wulkanu Barujari wyglądał jak parujące serce, … … a poszarpane zbocza w pełni ukazały paletę barw, z której są poskładane. Coś niesamowitego, jak warstwy jagodowego ciasta. Widok, który na długo chce się utrwalić w pamięci. Niestety trzeba było wracać. Jeszcze zjechanie stromym odcinkiem żwirowej rzeki. Jak ja się tam wdrapałam w nocy?
Potem zjazd na linach. Trasa w czasie trzęsienia ziemi w 2018 roku została miejscami zniszczona i stąd te liny. Już w obozie, gdzie powitały nas zawsze czujne i wypatrujące kolejnych ofiar do ograbienia makaki. Odpoczynek i powrót do miejsca wymarszu w upale i pyle, ale ze wspaniałymi widokami z kalderą Rinjani, które zostały przed oczami. Czas na kolejny wulkan. Za ten dziękuję :)

najbliższe galerie:

 
Indonezja cz.   XIII - Lombok. Kompleks świątynny.
1pix użytkownik wmp57 odległość 18 km 1pix
Indonezja cz.   XVI - Lombok.  Życie na wsi.
1pix użytkownik wmp57 odległość 24 km 1pix
Lombok przejazdem
1pix użytkownik baudolino odległość 30 km 1pix
indonezja inaczej
1pix użytkownik mariusz odległość 37 km 1pix
Na rajskiej wyspie Gili Air
1pix użytkownik taddd odległość 40 km 1pix
Gili Meno
1pix użytkownik baudolino odległość 43 km 1pix

komentarze do galerii (20):

 
rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4941) dodano 22.01.2020 17:55

Rozmarzyłem sie mocno ...
Harmony,piękne i pięknie miejsca pokazujesz.
Twoje galerie dodają energii,a tej mi ostatnio brakuje.
Wrócę tu jeszcze,bo baaardzo mi się tu podoba :)
Pozdrawiam !

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6843) dodano 22.01.2020 16:36

Szacun Harmony za tę wyprawę na wulkan:) Bo napewno nie było lekko, nie tylko ze względu na długie podejście, ale i wysokość, no ale widoki cuuuudne:) Szkoda właśnie, że nie można sobie posiedzieć na spokojnie i pokontemplować, ale z reguły na takich zorganizowanych wyprawach zawsze gonią i zawsze jest za mało czasu;) pozdrawiam:)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2855) dodano 20.01.2020 12:23

Tereza, Ak, Kabaczek, Doracz, cieszę się, że zajrzeliście. Bardzo Wam dziękuję za miłe słowa.
Doracz, marzenia są po to, aby je spełniać, cego życzę! Indonezja ma do zaproponowania wiele wulkanów. Pokażę jeszcze inny, na który można się wdrapać. Będzie więcej argumentów za tym, aby tam pojechać.
Serdecznie Was pozdrawiam 😀

doracz użytkownik doracz(wpisów:1308) dodano 19.01.2020 20:48

Po prostu jak zwykle. Po prostu przecudnie! Chciałbym kiedyś też dotrzeć na Lombok, a spróbować się z Rinjani tak jak Ty, to byłoby dopiero coś. Temat dołączam do listy marzeń (które pewnie nigdy się nie spełnią. Niesamowita galeria. Pozdrawiam Cię serdecznie:)

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:1310) dodano 18.01.2020 21:28

Mogę się tylko cieszyć, że zechciałaś się z nami podzielić tak pięknymi zdjęciami.
Gratuluję wyprawy.
Pozdrawiam.

ak użytkownik ak(wpisów:6367) dodano 17.01.2020 20:23

wspaniała galeria

tereza użytkownik tereza(wpisów:3975) dodano 17.01.2020 10:50

Piękne fotki. Super galeria. Pozdrawiam:)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2855) dodano 15.01.2020 22:15

Pipol, mgiełki prawie jak z Sokolika ;)

Satan, dzięki! Namioty z biura, ale można mieć też swój, tak jak śpiwór itp..

Andred, dziękuję. Widzę Ciebie na tym wulkanie, pomyśl o nim i ... :)

Paweller, marzenia dobra rzecz :) Też czasem o czymś marzę i wychodzi co innego, np. Indonezja ;)

Magdaleno, wielkie dzięki :)! Trochę samozaparcia i każdy w miarę sprawny człowiek daje radę wdrapać się na Rinjani. Czasami ciężej jest zejść niż wejść ;)
Tak, na 41 to miejscowy przewodnik. Był bardzo troskliwy. Nie było po nim widać zniecierpliwienia. Pilnował, abym nie zbliżała się za bardzo do krawędzi kaldery. Po zeszłorocznych trzęsieniach, po osuwiskach nie wiadomo jak i gdzie zachowa się teren, więc należy zachować ostrożność. Niektóre z miejsc zostały zaznaczone na czerwono i tam nie należy wchodzić, w miejscach zaznaczonych na żółto nie wolno długo przebywać.

Ruda, bardzo dziękuję!

Gregy, dziękuję :) Czekam na Twoje piękne galerie, Może coś wrzucisz, skoro już tutaj zaglądasz?

Dziękuję, że zajrzeliście i miło, że się podobało. Pozdrawiam :)

gregy użytkownik gregy(wpisów:639) dodano 15.01.2020 20:32

Wspaniała wyprawa i jak zwykle piękna galeryja :-). Zazdroszczę Ci tej Indonezji.

ru_da użytkownik ru_da(wpisów:343) dodano 15.01.2020 12:48

Gratuluję wspaniałej wyprawy. Jestem pełna podziwu i cichutko zazdroszczę.
Pozdrawiam :)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3734) dodano 15.01.2020 10:13

Pan z 41 miało być.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3734) dodano 15.01.2020 10:12

Jesteś mega dzielną dziewczyną! Ogromny trud wynagrodzony został wspaniałymi widokami i wielką satysfakcją.
Ścieżka z 33, żwirowa rzeka z 48, te liny z 49… Jestem z Ciebie dumna!
Czy pan z 49 to miejscowy przewodnik? Bardzo był zniecierpliwiony, że musiał czekać, aż wszystko obfotografujesz?
Super relacja zobrazowana pięknymi zdjęciami! Dzięki za możliwość odbycia z Tobą tej wspinaczki:-)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7607) dodano 14.01.2020 22:16

Fantastyczna wyprawa ... i te widoki, rewelacja:)))
Miło pooglądać i trochę pomarzyć, fajnie, że pokazujesz nam takie piękne miejsca:)
Pozdrawiam:)

andred użytkownik andred(wpisów:4780) dodano 14.01.2020 20:59

Znowu mega wyprawa i galeria.
Pozdr.

satan użytkownik satan(wpisów:3314) dodano 14.01.2020 18:19

Świetna sprawa! Gratulacje za ten wulkan.
Namioty w "bazie wysuniętej" są prywatne czy z biura obsługującego trekking?

pipol użytkownik pipol(wpisów:9089) dodano 14.01.2020 18:14

Foto 31 najulubieńsze ;)
pozdro

harmony użytkownik harmony(wpisów:2855) dodano 14.01.2020 17:44

Achernar, zdecydowanie warto. Wulkany nie są zbyt fotogeniczne. To najczęściej stożki. Ten też nie od razu mnie urzekł. Dopiero, gdy się wdrapałam na jego krawędź i ujrzałam kalderę wypełnioną jeziorem.
Pozdrawiam :)

harmony użytkownik harmony(wpisów:2855) dodano 14.01.2020 17:41

Snieżko, :))) Masz znakomity słuch ;) i bardzo bogatą wyobraźnię :)

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5724) dodano 14.01.2020 17:30

Wspaniałe widoki. Warto pomęczyć się, żeby zobaczyć takie cuda... Pozdrawiam. :)

sniezka użytkownik sniezka(wpisów:3477) dodano 14.01.2020 17:23

Super:) Tak barwna i rozwijająca wyobraźnię galeria, że przysięgam - słyszę jak ktoś chrapie na 20;)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!