m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Któregoś dnia pojechaliśmy na północny-wschód Kakadu. Celem naszym był Ubirr w regionie Wschodniego Aligatora. Z Jabiru, gdzie bazowaliśmy, to jakieś 42 km. Godzina jazdy. Nazwą Ubirr określa się grupę występujących tu formacji skalnych. Ubirr to jedno z najbardziej znanych miejsc Kakadu. Swoją największą popularność zawdzięcza malowidłom Aborygenów. Na skraju równiny zalewowej Nadab, znajduje się kilka naturalnych schronień. Tradycyjnie ludzie biwakowali pod chłodnymi skalistymi schronami Ubirru i wykorzystywali rośliny i zwierzęta z pobliskiej równiny zalewowej i rzeki East Alligator do jedzenia, wyrobu narzędzi i lekarstw. Gładkie kamienne powierzchnie były idealne do malowania. Każdy ze schronów ma kolekcję malowideł naskalnych. Starych jak świat, bo kamienne ściany w tym miejscu były malowane od bardzo dawna. Najstarsze mają ponad 6 tysięcy lat. Były malowane i potem wielokrotnie przemalowywane. Większość malowideł, które oglądać możemy na skałach Ubirru powstało około dwóch tysięcy lat temu. W głównej galerii znajduje się obrazek przedstawiający tygrysa tasmańskiego, który wyginął na kontynencie ponad 2 tysiące lat temu. Czyli malowidło ma co najmniej 2 tysiące lat. Ta jak ta scenka o Mabuyu, stanowiąca lekcję dobrego zachowania. Malowidło nazwane „Mabuyu” przypomina tradycyjnym właścicielom tych ziem pewną starą legendę, która stanowi ostrzeżenie przed kradzieżą. Mabuyu ciągnął swój haczyk na sznurku po wyprawie na ryby, gdy chciwy człowiek przeciął sznurek i ukradł rybę. Tej nocy Mabuyu czekał, aż złodzieje zjedzą jego ryby i rozbiją obóz w jaskini nieopodal Rzeki Wschodniego Aligatora. Jak już to zrobili, Mabuyu zablokował jaskinię ogromnym kamieniem.

Następnego ranka bezskutecznie próbowali wyjść z jaskini. Ponieważ dokonali rabunku, zostali ukarani. Wszyscy zginęli: dzieci, kobiety, mężczyźni - skończone. Taki tekst umieszczono na metalowej tablicy informacyjnej umieszczonej przed malowidłem.
W rejonie Ubirru istnieją trzy główne zespoły rysunków naskalnych dostępnych dla zwiedzających. Galerii sztuki, jak się to tutaj określa. Strażnicy z Parku Narodowego, w tym wielu rdzennych mieszkańców, prowadzą rozmowy ze zwiedzającymi we wszystkich tych miejscach. Wyjaśniają znaczenie obrazów. Przyjemność w cenie karnetu parkowego. Sporo opisów jest na owych tablicach informacyjnych. Nawet w sieci tyle nie znajdziemy. Sztuka przedstawia niektórych przodków stworzenia, ale przede wszystkim zwierzęta z tego obszaru, takie jak ryby barramundi, suma, barwenę, goannę, żółwie z długą szyją, oposy i walabie. Ale ryby królują. Ilustrowane menu. Ulubione potrawy często pojawiają się w sztuce naskalnej w całym Kakadu. Jeśli myśliwy był szczególnie dumny z rozmiarów lub stanu swojego łowu, czasami malował go na ścianach schronu. Obrazy były czymś więcej niż wizualnym zapisem połowów. Myśliwi malując upolowane zwierzę reprezentowali w ten sposób jego ducha i pomagali w przyszłych polowaniach. Zmierzamy do głównej płyty Ubirru Pojedyncze głazy
Ostańce zanurzone w żółtych trawach Jeden z kilku schronów Ubirru. Oczywiście z kolekcją sztuki. To co do tej pory zaprezentowałem to malowidła z tzw. Galerii Głównej; na końcu jest klika obrazków z tzw. Galerii Tęczowego Węża. W swoich zasobach mam setki przykładów owych aborygeńskich arcydzieł. Ale nie chcę zanudzać. Kiedyś zaprezentuję jeszcze malowidła z Nourlangie Rock. Kamienny świat przyjmuje różne niesamowite formy. Głazy jak wielkie kanapki A Ubirr Rock?  Jest imponująca. W kontekście pozostałych. Szlak o długości 1 km mijając miejsca sztuki naskalnej prowadzi do 250-metrowego podejścia na Skałę Ubirr. Wchodzimy w górę do punktu widokowego z 360-stopniową panoramą na Ziemię Arnhema i równinę zalewową Nadab. 	Przeznaczyć trzeba przynajmniej godzinę na ten spacer lub dłużej, jeśli chcemy usiąść na górze i chłonąć widoki.
Spoglądać na przedziwne formacje skalne grzyby na równiny zalesione, lasy i ciemne wstążki lasów deszczowych. Pozwalamy by otoczył nas duch i spokój Kakadu. Oszałamiający widok na zieloną równinę zalewową Nadab. Zachód słońca to świetny czas na wizytę
Gdy słońce zachodzi, ptaki rozpoczynają wieczorną pieśń, walabie Wilkinsona rzucają się w cieniu skarpy, szykując się na noc, a niebieskoskrzydłe kookaburry wołają, aby powiedzieć wszystkim, że dotarły na noc do domów.  Miejscowi nazywają to „zewem Kakadu”. Podczas sezonu monsunowego nad równinę nadciągają dramatyczne burze, a błyskawice oświetlają panoramę. To musi być widowisko! Tyle, że podczas sezonu monsunowego droga do Ubirr często jest zalana i nie dotrzemy tu autem. (Przed wycieczką w te strony należy sprawdzić aktualny stan raportu drogowego Kakadu; jest publikowany na stronie Parku, a na miejscu, informacje te można uzyskać w Centrum Turystycznym w Bowali). Cała równina Nadab tworzy wtedy ogromne jezioro. Widziałem coś takiego na zdjęciach.
Jeśli droga jest zalana, a Nadab zamienia się w jezioro, chętni nadal mogą odwiedzić Ubirr i jej fascynujące galerie wykupując sobie ….rejs statkiem Magela. Jest to bardzo szczególny sposób dotarcia do Ubirru, którego niewielu ludzi ma szansę doświadczyć. Piotr udający walabię lub jakiegoś innego z kangurowatych. Mamy już prawie lato i z jeziora na równinie pozostała tylko kałuża. Popularność tego miejsca jest niekwestionowana. W innych rejonach Kakadu ludzi nie było zbyt wielu. Ubirr choć jest w Parku raczej peryferyjnie usytuowany jest miejscem często odwiedzanym. Wystarczą japonki, kapelut, i jakaś butelka. Uwaga - ze względów kulturowych w Ubirr alkohol nie jest dozwolony. Kwiat Ubirru
Panoramiczny widok na równiny zalewowe i skarpy. Trawy. Spacer do Ubirr zajmuje około godziny z parkingu. Teren do galerii jest płaski. Wspinaczka na punkt widokowy zajmuje kolejne 30 minut. Również w  miesiącach letnich dostęp bywa ograniczony - najnowsze informacje można uzyskać w Punkcie Turystycznym w Bowali. Nie wiem czy o tym wcześniej wspominałem, ale w ogóle aby wejść do Parku Narodowego Kakadu, wymagana jest opłata za wstęp. Wszystko da się załatwić online. Kakadu jest szczególnym miejscem na Terytorium Północnym i bardzo wielu sądzi, że nie ma w Parku miejsca bardziej wyjątkowego niż punkt obserwacyjny Ubirr Rock, zwłaszcza podczas zachodu słońca.
Bogactwo dzikiej przyrody jest oszołamiające. Zwłaszcza po tym co widzieliśmy w Czerwonym Centrum. Patrząc na równinę Nadab odnoszę wrażenie, że jestem gdzieś w Afryce, że widzę sawannę i tylko w falujących trawach falujące szyje żyraf gdzieś się zapodziały. Jest także dłuższa opcja niż owa 1-kilometrowa pętla. Zaczyna się od Bardedjildji i to jest trasa o dlugości 6,5 kilometra. Po drodze są piękne, malownicze widoki na rzekę East Alligator, równiny zalewowe, billabongi, formacje skalne z piaskowca i Cat Fish Creek. Wędrówka może trwać od 3 do 5 godzin w zależności od tempa. Pójdziemy później nią przez pewien odcinek. Tymczasem docieramy do drugiej galerii. Rainbow Serpent Gallery To od tego obrazu nazwę wzięła cała galeria. Przedstawia Tęczowego Węża, który jest jednym z najpotężniejszych twórców dzieła stworzenia świata. W całej Australii istnieje wiele historii związanych z Wężem, ale wszystkie pokazują znaczenie i moc tej mistycznej istoty w kulturze Aborygenów. Galeria Tęczowego Węża jest najświętszym miejscem w Ubirze. Po dziś dzień. Tradycyjnie jest to miejsce przeznaczone tylko dla kobiet, chociaż zasada ta jest złagodzona w odniesieniu do turystów nierodzimych. Trzeba wiedzieć, że to właśnie miejsce było nawiedzone przez Tęczowego Węża - Garranga’rreli podczas jego podróży przez górny kraniec Australii, w Czasie Snu. Garranga’rreli, podróżował przez te tereny w ludzkiej postaci i namalował tu swój wizerunek na skale, aby przypomnieć ludziom o swojej obecności. Gdy Tęczowy Wąż przemierza ziemię, śpiewają skały, rośliny, zwierzęta i ludzie. Legendy opisujące „Czas Snu” stanowią najstarsze istniejące przekazy ustne na Ziemi. Szacuje się, że mają ponad 50 000 lat. Większość plemion aborygeńskich uważa, że wszystkie żywe stworzenia na Ziemi są ze sobą powiązane i tworzą jeden wielki system, który wywodzi się bezpośrednio od ich duchowych przodków z „Czasu Snu”. Według Aborygenów każde wydarzenie pozostawia za sobą jakiś fizyczny ślad, a cały świat fizyczny jest rezultatem działania metafizycznych stworzeń, które dzięki swojemu istnieniu cały świat fizyczny wykreowały. Bo Aborygeni wierzą, że zamieszkują Australię od początku wszechświata.
Ostrzeżenie zdrowotne.  Spójrzcie. Kości tej osoby spuchły wskutek Miyamiya, choroby, której możesz nabawić się, jeśli zaburzysz spokój kamieni świętego miejsca w dole East Alligator River. Aborygeni wierzą w te historie po dziś dzień. Posłuchajcie ich gdy mówią do Was na ulicach Darwin albo innych miast i osiedli. Mówią kiedy widzą, ze chcecie ich słuchać. Wy ich słuchacie choć inni nie chcą. Wy ich słuchacie bo jesteście obcy i może tylko ciekawi; inni nie chcą bo oni są zwykle pijani. Może coś do Was dotrze z tego a może nic. Nieważne a może ważne. Inny świat, inna metafizyka.

najbliższe galerie:

 
KAKADU NATIONAL PARK - UBIRR NP AUSTRALIA
1pix użytkownik sharon odległość 11 km 1pix
Yellow Water Billabong
1pix użytkownik doracz odległość 71 km 1pix
PZ-AUSTRALIA.-Kakadu NP
1pix użytkownik irolek odległość 85 km 1pix
Kakadu , Nitmiluk  -parki narodowe  Australii
1pix użytkownik agra60 odległość 90 km 1pix
 Gunlom (Waterfall Creek)
1pix użytkownik doracz odległość 128 km 1pix
Adelaide River
1pix użytkownik gosia5885 odległość 178 km 1pix

komentarze do galerii (5):

 
doracz użytkownik doracz(wpisów:1312) dodano 28.03.2020 20:39

Rozmusiaki, Paniwu, Surykatka, Wielkopolanko - bardzo dziękuję za wizytę i pozdrawiam Was serdecznie :)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1982) dodano 27.03.2020 12:09

Niesamowite miejsce....wspaniale poznałało się historię wraz z obrazami....spacer wśród niecodziennych form skalnych również zachwyca..
pozdrawiam serdecznie:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7375) dodano 26.03.2020 21:10

Zawsze coś ciekawego wynajdziesz. Wyjątkowe te naskalne malowidła. Aż się nie chce wierzyć ,że mają tyle lat. Australia kryje wiele niespodzianek :)

paniwu użytkownik paniwu(wpisów:754) dodano 26.03.2020 08:04

Piękna i wciągająca opowieść o Ubirrze, okolicach i Aborygenach. Jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam serdecznie.

rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4953) dodano 25.03.2020 17:41

Fajowe miejsce :)
Zresztą jak chyba wszystkie w Australii :)
Pozdro!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!