m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Warszawa ma Syrenkę, Berlin ma Niedźwiedzia... Singapur ma Merliona - pół lwa pół rybę. Symbol miasta powstał na zamówienie Singapurskiej Organizacji Turystycznej w 1966 r. będąc w Singapurze wieczorny spacer wzdłuż promenady jest obowiązkowy. niesamowite kolory oświetlające budynki są imponujące a ich odbicia w wodach zatoki wyglądają fantastycznie. włodarze Singapuru dali architektom wolną rękę w realizacji ich najśmielszych projektów jednak początki miasta nie były łatwe. Obecna nazwa pojawiła się dopiero w XIII w. Legenda mówi, że książę Srivijaya po wylądowaniu na wyspie zobaczył w dżungli lwa. Ten widok przyjął za dobry omen zakładając w tym miejscu osadę Singapura (z malajskiego miasto lwa).  Singapur stał się strategicznym portem dzięki Sir Stamfordowi Rafflesowi, gubernatorowi brytyjskiej kolonii w Bencoolen na Sumatrze. W ciągu dziesięcioleci panowania Brytyjczyków Singapur stał się jednym z najważniejszych portów Azji Południowo-Wschodniej
dopiero starania Lee Kuan Yew doprowadziły do uzyskania niepodległości przez Singapur i dynamiczny jego rozwój. Dzięki niemu Singapur jest taki jak obecnie: bogaty i nowoczesny trzeba pamiętać, że w Singapurze nie zawsze było łatwo i pięknie. Wydaje się, że Singapur uzyskał swoją pozycję za sprawą dużego rygoryzmu, niezrozumiałego dla przeciętnego Europejczyka. Zabronione jest np. łowienie ryb w zatoce (kara 3000 dolarów singapurskich), zakazane jest żucie gumy, w środkach komunikacji zabronione jest palenie tytoniu (kara 1000 dolarów), jedzenie i picie (kara 500 dolarów), przewożenie materiałów niebezpiecznych (kara 5000 dolarów), przemyt i handel narkotykami, podobnie jak morderstwo mogą być zagrożone karą śmierci!!! To sprawia, że Singapur jest czystym i bezpiecznym miastem włodarze miasta zadbali o to by obok nowoczesnej architektury wysokościowców pozostawić coś z czasów kolonialnych tutaj urządzono Muzeum Cywilizacji Azji
a przed nim lustrzana kula o historii Singapuru przypomina instalacja Pokolenie to co cieszy w Singapurze to jednak nowoczesność w połączeniu z naturą. Garden by the Bay otwarty w 2012 r. z podniebną kładką zawieszoną między drzewami Supertree Grove na wysokości 20 m i długości 128 m za dnia nie prezentuje się tak efektownie jak po zapadnięciu zmroku ...ale daje trochę cienia i spokoju od zatłoczonego centrum miasta symbolem Singapuru jest niewątpliwie Marina Bay Sands z częścią rozrywkową SkyPark na dachu.
Marina Bay Sands kojarzone jest zazwyczaj z widocznym dachem, ale wewnątrz mieści olbrzymie centrum handlowe,  kasyno z 500 stołami do gry, 1600 automatami do gry, ponadto mieści hotel, kluby, restauracje, sale konferencyjne... Singapur to nie tylko nowoczesne centrum, chcący poczuć inny klimat miasta powinien udać się choćby do dzielnicy muzułmańskiej Kampong Glam. Dzielnica w dalszym ciągu urzeka swym dostojeństwem, to tutaj mieszkała arystokracja z sułtanem po przekazaniu Brytyjczykom Singapuru Meczet Sułtana zbudowany w 1928 r. w miejscu poprzedniego z 1824 r. w stylu saracenic nazwany na cześć sułtana Hussaina Shaha, który w 1819 r. przekazał Singapur Brytyjczykom zupełnie inny klimat panuje w dzielnicy zamieszkałej przez społeczność hinduską Małe Indie. To jakby dzielnica, w której panuje wieczny festyn z girlandami, muzyką z rodu Bollywood, unoszącymi się zapachami kadzideł, przypraw, na ulicach kobiety w przepięknych sari.
najważniejszym miejscem Małych Indii jest świątynia Veeramakaliamman świątynia poświęcona bogini Kali - żony boga Siwy, Parvati, pani czasu i śmierci, pogromczyni złych duchów. Od razu nasuwają się skojarzenia z H. Fordem w filmie Indiana Jones i Świątynia Zagłady wewnątrz niesamowity gwar, wierni to wchodzą to wychodzą, wnoszą potrawy, przebierają się, biesiadują... Najstarszą a zarazem najokazalszą świątynią hinduistyczną zbudowaną w 1827 r. w Singapurze jest jednak Sri Mariamman (wstęp płatny) poświęcona jest ona bogini Mariamman chroniącej przed chorobami
jeszcze inny klimat ma dzielnica chińska Chinatown.  jak dzielnica chińska to obowiązkowo targowisko chińskie budynki w tej dzielnicy zdecydowanie różnią się od tych w Małych Indiach niektóre przypominają pałace chińskie
koniecznie warto wejść do świątyni Buddha Tooth Relic Temple w której znajduje się ząb Buddy (ząb znajduje się na 4 poziomie świątyni). Podobno ząb znaleziono w 1980 r. w gruzach jednej ze stup w Myanmar  w świątyni mieszczą się też inne relikwie, m.in. części kości i języka Buddy świątynia przyciąga swą okazałością, wewnątrz unosi się aromat kadzideł podobny klimat panuje też w innych świątyniach buddyjskich
chcąc uciec od zatłoczonego centrum miasta warto wybrać się kolejką jednoszynową czy też kolejką linową na wyspę Santosa tutaj też można spędzić sporo czasu. Atrakcji, jak to w Singapurze tutaj nie brakuje zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych dominujący na wyspie Resorts World Sentosa oferuje kasyna, Universal Studios, Adventure Cove Water Park, S.E.A. Aquarium, muzea, restauracje... jednym słowem jest co robić ...a po wszystkim warto wyskoczyć na plażę. Można by rzec jakie państwo taka plaża, czyli niewielka ale bardzo zadbana i czysta choć z widokiem na portową redę
Singapur, choć niewielki (niewiele większy od powierzchni Warszawy) ma wiele do zaoferowania. By tak było czuwa Merlion. Dziękuję.

najbliższe galerie:

 
Czerwona Kropka - Singapur
1pix użytkownik migawka odległość 3 km 1pix
Cmentarz Bukit Brown, marzec 2016
1pix użytkownik smok-1 odległość 4 km 1pix
Singapur, Kuala Lumpur
1pix użytkownik mathew75 odległość 5 km 1pix
PZ-SINGAPUR.
1pix użytkownik irolek odległość 6 km 1pix
Miasto Lwa
1pix użytkownik achernar-51 odległość 8 km 1pix
Singapur
1pix użytkownik witoldson odległość 9 km 1pix

komentarze do galerii (1):

 
rozmusiaki użytkownik rozmusiaki(wpisów:4953) dodano 25.03.2020 16:02

Niesamowity jest Singapur.
Za każdym razem jak oglądam zdjęcie,to szczena mi opada :)
Pozdrawiam!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!