| rejestracja | przypomnienie hasła
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Wieża Trynitarska.
Ponoć złoty kogucik na dachu Bramy Trynitarskiej zapieje, gdy przez bramę przejdzie mąż wierny swojej żonie. Do tej pory nie zapiał ani razu ;) Dziś wielki rynek Starego Miasta otaczają kamienice ze średniowieczną metryką .Są ozdobione portalami, attykami i rzeźbami... ...Wszystkich, którzy gościli w Lublinie kilkanaście lat temu czeka zaskoczenie. Starówka jest pięknie odrestaurowana, a kamienice kolorowe... ...ale są też i takie, które jeszcze nie zostały odnowione, ale w niedługim czasie kamieniczki będą wyglądać jak te poprzednie. Brama Krakowska do dziś zachowała gotycki styl. A to miejsce bardzo ciekawe. Właściwie nie wyróżnia się niczym specyficznym. Surowy klimat, ale właśnie to ulubione miejsce lubelskich fotografów. 'Zaciągają' oni tu swoje modelki, bo w tym miejscu wychodzą ciekawe zdjęcia. Zresztą spójrzmy na ten kształt. Prawie jak ucho igielne ;)
Plac po Farze to równie ciekawe miejsce. Jak się okazuje nie wszyscy wiedzą czym są te niedawno odbudowane ”ruiny”, a już mało kto zadaje sobie sprawę z tego, jak ważną rolę pełniło to miejsce w średniowiecznym i nowożytnym Lublinie.
Otóż te ”murki” to nic innego, jak wyeksponowane fundamenty Kościoła Farnego. Kolegiata Św. Michała Archanioła, bo takie było wezwanie kościoła, była najważniejszym miejscem kultu w całym mieście. To tutaj odbywały się największe uroczystości kościelne, tutaj grzebano zmarłych. I stąd właśnie wzięła się jego potoczna nazwa: Fara z łaciny oznacza pierwszy. Przez ponad sto lat w miejscu placu po farze leżały gruzy i kamienie. Nie podjęto się wybudowania tam czegokolwiek innego. Dopiero w latach Dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku zapadła decyzja o uporządkowaniu placu. Wyeksponowano fundamenty, ukazując w ten sposób kontury dawnej budowli. Dzięki temu można dostrzec, którędy przebiegała nawa główna, gdzie był ołtarz oraz kaplice boczne. Widoczne jest również wejście na chór. Jest teraz łatwo dostrzec, że Fara była orientowana. Oznacza to, że zgadnie z normami dawnego budownictwa sakralnego ołtarz w kościele był skierowany na wschód. Obecnie Plac Po Farze jest doskonałym punktem widokowym na zamek oraz dzielnicę Czwartek. Coraz częściej staje się celem spacerów oraz miejscem spędzania wolnego czasu. A najpiękniej wygląda nocą, gdy jest oświetlony. Widok Baszty Zamku widziany z placu po Farze. Jak widać ;]
Brama Grodzka zwana także żydowską, istniejąca w obrębie dawnych murów obronnych.  Od XVI w. do 1862r. stanowiła granicę między miastem chrześcijańskim a żydowskim. Obecnie mieści się tutaj Teatr NN. Ośrodek Brama Grodzka, w którym można zwiedzać wystawę i makietę odwzorowującą stan Starego Miasta wraz z żydowskim podzamczem przed 1939r. Obecnie jest remontowana i niestety nie ma tędy przejścia aż do zakończenia remontu. Czy ktoś odgadnie co to za liczba ? Jak na ironię Lublin słynął z hulaków i watażków biesiadujących w licznych gospodach. Mieliby gdzie to robić nawet i dzisiaj, ale zwiedzanie kafejek, barów i restauracji lepiej zostawić na wieczór ;) Wędrując od bramy grodzkiej na Zamek po lewej stronie naszym oczom ukazuje się Plac Zamkowy z nowymi odnowionymi kamieniczkami. Najtrudniejsze podejście jest na Wzgórze Zamkowe, na którym się właśnie znajdujemy. Trzeba pokonać mnóstwo schodów, żeby dojść do celu w tym wypadku - Zamku. Właśnie tu na Zamku mają swój początek szlaki turystyczne, które wiodą do miejsc związanych z wielokulturowym charakterem miasta.
Te odnowione budynki prezentują się o wiele lepiej niż przed kilkoma laty. Największy rozkwit Lublin przeżywał za czasów Jagiellonów, kiedy to znalazł się na szlaku podróżnym z Krakowa do Wilna. Podróżowali tędy duchowni, urzędnicy, a nawet królowie. Te latarnie, oświetlają spragnionym nocnych wrażeń turystom, drogę... ...I dobrze, bo po taaaakich nieoświetlonych schodach wejście lub zejście byłoby bardzo trudne ;) Jak się dobrze przyjrzeć z Placu Zamkowego widać Kościół Św. Mikołaja znajdujący się na Wzgórzu Czwartkowym - najstarszej dzielnicy Lublina.
Wzgórze Czwartek zamieszkiwane było już we wczesnym średniowieczu. Tu właśnie powstała najstarsza lubelska osada datowana na VI w. Świadczą o tym znalezione pozostałości chat i palenisk. Nazwa wzgórza pochodzi od odbywających się w czwartki jarmarków. Wznosi się na nim kościół pw. św. Mikołaja, opiekuna kupców Architektoniczne detale kościoła. Znam to miejsce bardzo dobrze. Tuz obok stoi IV LO do którego uczęszczałam i ten kościółek bardzo często odwiedzaliśmy podczas lekcji religii. Wchodząc na teren kościoła drzwi są szeroko otwarte i widać w nich sylwetkę Jezusa wiszącego na krzyżu. Przypuszcza się, że kościół został wybudowany już w X w. z fundacji Mieszka I, w miejscu dawnej pogańskiej świątyni. Jednak ta hipoteza nigdy nie została potwierdzona. Natomiast są dokumenty z 1424 r., które potwierdzają istnienie w tym miejscu drewnianej kaplicy. Odd strony południowej usytuowana jest przykościelna dzwonnica z kamienia i cegły w kształcie łuku z dwoma dzwonami. Moje osobiste, artystyczne ujęcie tego obiektu ;)
Obok dzwonnicy usytuowana jest Kapliczka Pana Jezusa Miłosiernego. Koziołek w herbie miasta wspina się po winorośli, a nie ze słynącego w tym regionie chmielu. Dziwne ;) Takie godło miastu nadał Władysław łokietek na pamiątkę najazdu Tatarów. Podobno koza wykarmiła swym mlekiem ocalałych z pogromu mieszkańców. Panorama ze Wzgórza Czwartek na Podzamcze, Stare Miasto i część śródmieścia, pozwala na przyjrzenie się sylwetkom świeckich i sakralnych obiektów architektury, które współtworzą wielokulturową mozaikę Lublina. W zasięgu wzroku pozostają m.in.: cerkiew prawosławna, zamek z basztą i kaplicą Trójcy świętej, Brama Grodzka i Krakowska, kościół oo. Dominikanów, Archikatedra i Wieża Trynitarska. Tutaj u podnóża wzgórza znajduje się również dworzec PKS. Niestety nie wygląda on dość dobrze jak widać, ale w planach jest jego przebudowa. Wycięto już stąd mnóstwo drzew, które stanowiły urozmaicenie terenu, ale niestety projekt jest projektem i trzeba go realizować. Wizualizacje, które widziałam są bardzo nowoczesne. Ma tu powstać szklany pasaż połączony z obecnym targowiskiem, ale zobaczymy co z tego będzie. Włosi, Żydzi, Grecy, Ormianie i Niemcy tworzyli tutaj wraz z Polakami zgraną społeczność. Ma to swoje odzwierciedlenie w architekturze. Obok kościołów natrafiamy na synagogi i cerkwie.
Chętnie osiedlali się tu artyści, a jarmarki lubelskie ściągały kupców z całej Europy i Azji. U stóp wzgórza znajduje się targowisko istniejące od kilkuset lat, obok którego wiódł szlak handlowy w kierunku Lwowa i Rusi. Bogaty drzewostan z dużym kasztanowcem, zaliczanym do pomników przyrody, nadają specyficzny klimat temu miejscu. Tablica umieszczona na dzwonnicy. Obecna budowla kościoła pochodzi prawdopodobnie z końca XVI w. W kościele znajdują się 2 wejścia.
Mniejsze, które już widzieliście otwarte właściwie zawsze,i to duże, które jak widać jest zamknięte. Jak widać jesień już tu zawitała :)
Widok na bramę wejściową. Figurka Matki Bożej Niepokalanej oraz krzyż misyjny, od strony północnej na cmentarzu przykościelnym, stanowią najbliższe otoczenie świątyni. Ostatnim miejscem jakie Wam pokażę podczas tej wycieczki jest Zalew Zemborzycki, ale to za chwilę ;)
Żeby miło do niego dojechać wybrałam się na ścieżkę rowerową z której można podziwiać majaczące w oddali Stare Miasto. Jak się bliżej przyjrzeć można wszystko zobaczyć ;), ale czas na dalszą drogę, bo w moim wykonaniu trasa rowerowa baaaaaaardzo się dłuży;) Mimo tego, że mam ją prawie od samego domu do samiutkiego Zalewu. Latem mnóstwo osób korzysta z tego świetnego pomysłu miasta, które nam tą ścieżkę wybudowało ;] I dojeżdżamy do końca naszej trasy. Jesteśmy u celu. Zalew Zemborzycki - zbiornik retencyjny na rzece Bystrzycy, położony w granicach administracyjnych Lublina, w dzielnicy Zemborzyce. Wykorzystywany głównie do rekreacji. Zalew został wybudowany w 1974. Zalew Zemborzycki zajmuje obszar ok. 278 ha.
Ale niestety może i ładnie wygląda, ale korzyści z tego niewielkie przynajmniej od jakiegoś czasu w Zalewie jest zakaz kąpieli z powodu sinic :( Jeszcze kilka lat temu mnóstwo osób wylegiwało się na tutejszych plażyczkach i korzystało z kąpieli nie tylko słonecznych. Na pomoc spragnionym kąpieli mieszkańcom przyszedł ośrodek Wrotków, który pierwszy raz w tym roku otworzył odkryte baseny, niestety płatne, ale może choć w części byliśmy zadowoleni. Nad Zalewem jest wiele ośrodków, które oferują różne atrakcje i dobre jedzenie, ale niestety drogie jak wiadomo w takich miejscach ;] Co ciekawe można tu popływać na nartach wodnych. A wszelkie sportowe imprezy odbywają się właśnie tutaj.
Mam nadzieję, że Wam się podobało,bona razie to koniec naszej wycieczki.

najbliższe galerie:

 
Lublin - moje miasto.  [I]
krushyna 0 km
NOC KULTURY w Lublinie.
krushyna 0 km
Roztańczony Lublin
glockerka 0 km
Lublin
glockerka 0 km
Lublin - malownicze miasto.
czupur 0 km
Lublin- starówka
beata-zbychu 0 km

komentarze do galerii (4):

 
magg magg (komentarzy: 419) 18.11.2008 08:45

.Po tej galerii widać ,że krushyna zrobiła malutkie postępy.

krushyna krushyna (komentarzy: 401) 10.09.2008 18:58

Brawo Aiaren :)
Ryzykant- mnie też Czwartek jest bliski.
Dziękuje Knfred.

knfred knfred (komentarzy: 2500) 10.09.2008 18:01

krushyna - to bez wątpienia Twoja najlepsza galeria.
hejka!

ryzykant ryzykant (komentarzy: 154) 10.09.2008 17:51

Bardzo lubię to miasto. Zwłaszcza Czwartek jest mi bliski. Piękne widoki są stamtąd na stare miasto. Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!