m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (29):

 
Piękne widoki z dogi Katmandu - Pokhara podróż  zajęła nam około 6 godzin, niestety mieliśmy przerwę na drodze. Spadła kamienista lawina, usuwanie autobusu i dokonywanie spisu osób które nie wrócą do domu zajęło trochę czasu. Kilometrowe kolejki ale czekaliśmy cierpliwie. W jaki sposób Olbrzymie autobusy i gigantyczne Ciężarówki mieściły się na wąskich drogach do dziś nie wiem. 
i kolejne piekne monstra Juz jesteśmy na dole ale jeszcze duzo przed nami.. I juz prawie prawie .. przerwa..
Podczas drogi zrobiliśmy sobie przerwę na Rafting trwał całe 4 godziny, zdjęć niestety nie mam, szkoda mi było aparatu. Tak to wyglądało z brzegu, ale tan naprawdę było ostro jedyne zdjęcie to,  to  w moim Awatarze;)  
Pierwsza noc w Pokarze była bardzo miła ale o tym za chwilę. Rano wstaliśmy na mały trekking na przełęcz Sarangot bu podziwiać wschód słońca nad Annapurną.. Wchodzimy.. a z nami budzą się pobliskie wioski ludzie wychodzą na ganki domów, machają proponują herbatę.. ale my mimo wszystko chcemy dotrzeć na szczyt przed wschodem. 
No tak.. Wschód pewnie jest piękny, ale nie zbyt widoczny, mgła otacza nas i niestety nici z widoków... Schodzać napotykaliśmy lokalnyh chłopów
Tarasy z plantacją, zapewne ryżu. Przed naszym hotelem rozkładali się handlarze, z piękną biżuterią, instrumentami muzycznymi, szachami, haszem i czymkolwiek co można sprzedać turystom. Mimo że kobra na zdjęciu nie miała jadowitych kłów nie odważyłem się wziąć jej do rąk. Mimo wszystko budzi respekt. 
Pokhara słynie tez z pięknego jeziora w którym przy dobrej pogodzie ( co trzeba zaznaczyć)  odbijają się szczyty Himalajów Jezioro a w dali przebijające się, jak by chciały a nie mogły góry. 

I znowu góry.. ale niestety nie  w całej okazałości.
Mgła robiła sie coraz rzadsza az w końcu.. 
Pokazała sie nam Annapurna. Następnego dnia wycieczka rowerowa wokół jeziora, i piękne widoki. Widok na dolinę z wycieczki. Na koniec dnia dopełnienie..... Zachód słońca z najwspanialszego filmu romantycznego. Siedziałem na dachu hotelu i popijałem piwko Everest. Ten sam zachód słońca na pierwszym planie plansza hotelu Tulsi, który wieczorem, po spaleniu paru fajek lokalnej przyprawy  pojawiał się i znikał jednemu z naszych kolegów. 
W tyle piękne górki.
Na następnych pięciu  zdjęciach zobaczycie Himalaje z lotu ptaka, a dokładniej samolotu;) Niestety nie jestem Wam w stanie powiedziec co to za szczyt. A to prawdopodobnie Daulaghiri Drugim planie Mt. Everest, mieliśmy przelecieć 20m nad szczytem ale......  hm wiecie jak to jest. Mt. Everest

najbliższe galerie:

 
Miska do satori
1pix użytkownik machhapuchhre odległość 17 km 1pix
Barwy Nepalu. Sielanka i krwawe rytuały
1pix użytkownik gabi odległość 18 km 1pix
Nepal (1)
1pix użytkownik raul odległość 29 km 1pix
Chitwan Parku
1pix użytkownik marcowadziewczyna odległość 29 km 1pix
NEPAL - Pokhara i . . . Kathmandu i okolice.
1pix użytkownik irolek odległość 29 km 1pix
Nepal,   październik 2014r - cz.  V
1pix użytkownik satan odległość 30 km 1pix

komentarze do galerii (6):

 
machhapuchhre użytkownik machhapuchhre(wpisów:18) dodano 21.04.2008 11:00

Pokhara jaka jest każdy widzi;) Niestety muszę Cię zmartwić - na 20 focie jest Machhapuchhre:) Anapurna wygląda zgoła inaczej i niestety nie zobaczysz jej z Pokhary. Co nie zmienia faktu, że M. jest dla mnie wzorcem piękna góry.

knfred użytkownik knfred(wpisów:2455) dodano 30.06.2007 11:42

napewno opłacało się być cierpliwym żeby zrobić zdjęcie 20
ten widok jest wspaniały :zielań lasu biel śniegu i w tle nadal tajemnicza mgła
dobre opisy dopełniają dzieła

seler użytkownik seler(wpisów:67) dodano 19.12.2006 23:41

To bardzo miło z ich strony. Wydawać by się mogło, że w takich turystycznych wszystko nastawione jest na zysk, a tu proszę - staropolska gościnność w Himalajach :)

stefan użytkownik stefan(wpisów:44) dodano 19.12.2006 20:42

Seler, herbata była proponowana z gościnności, nie była to "usługa płatna" lokalni trzymali ciepłą wodę na czymś w rodzaju metalowego pojemnika z ogniem pod nim, jak robiliśmy postoje przy ich domach proponowali. Ta wyprawa była w 2004r. i tak sie złożyło ze z powodu zamieszek politycznych nie było tam wtedy wielu turystów.- moze nie robią tego zawsze? nie wiem.

Krzychu, Nawet jak bym tobie nie wierzył, to i tak twój komentarz to miód na me serce. W następnych galeriach postaram sie tez dostarczyć Tobie powodu do "Ciar"

krzychu użytkownik krzychu(wpisów:18) dodano 19.12.2006 11:29

Uwierz lub nie ale oglądając fotki i czytając opisy, gdy pokazała się fotka 20 przeszły mnie "ciary" po plecach, takie zrobiło na mnie wrażenie.
SUPER Twoje opisy do fotek robią klimat.

seler użytkownik seler(wpisów:67) dodano 19.12.2006 00:18

Czy ta herbatka, którą wam proponowali tubylcy, to był taki przydomowy biznes, czy może lokalna gościnność?

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!