m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (42):

 
W Ayers Rock spaliśmy w takich lodgach. Pierwsze spotkanie z ULURU. Mitologia aborygenów z plemienia Anangu mówi, że na początku było TJUKURPA ( Śnienie ). Ziemia była płaska i pusta, bez światła i ciemności, a przyroda czekała na nadejście boskich herosów, którzy mieli przynieśc formę i życie. To ci herosi stworzyli ULURU ( Czerwony Środek ), świętą górę, która miała byc świadkiem wszystkich przyszłych wydarzeń. Uluru było miejscem przecięcia się IWARA, śpiewanych wersetów stanowiących plątaninę niewidzialnych ścieżek biegnących w poprzek całej Australii.
MARA ( kangur ), LIRU ( jadowity wąż ) i KUNIJA ( pyton ) - totemiczni przodkowie tubylców - wyszli z wody jeziora na szczyt Czerwonego Środka, aby śpiewac o wszystkim, co widzieli, w ten sposób stwarzając świat poprzez pieśń. Brytyjski pisarz Bruce Chatwin podczas swoich wędrówek dowiedział się o śpiewanych wersach przekazywanych ustnie z pokolenia na pokolenie i postanowił przejśc przez nagi obszar, o którym one opowiadały. Był zachwycony wizją świata aborygenów. Pisał: Poruszali się po ziemi lekkim krokiem, a im mniej wzięli od Ziemi, tym mniej musieli jej oddawac. Wspaniała sceneria Uluru jest jednym z najlepszych przykładów wzajemnego oddziaływania człowieka i środowiska naturalnego. Mit plemienia Anangu o stworzeniu świata nie różni sie wiele od wyjaśnień, jakie podają geologowie odnośnie powstania Uluru.
Ten olbrzymi monolit piaskowca, którego czerwonawy kolor jest wynikiem utleniania sie jego składników zawierających żelazo, wznosi się w najstarszym regionie świata. Jeśli był kiedyś czas Śnienia, to była to epoka prekambryjska, która prawdopodobnie rozpoczęła się 3800 milionów lat temu, kiedy pierwotne oceany i kontynenty bombardowane były promieniowaniem ultrafioletowym wysyłanym przez słońce. Atmosfera składała się z gazów wyrzucanych przez wulkany, a powierzchnia lądu stanowiła rodzaj laboratorium chemicznego, gotowego na przyjęcie cudu życia. Geologowie nie wiedzą kiedy dokładnie tem monolit wyskości 860 m n.p.m. wynurzył się z morskiej głębiny, ale pewne jest, że nastąpiło to długo przed tym zanim Pangea zaczęła pękac, tworząc odsuwajace sie od siebie kry kontynentalne. Przypuszcza sie też, że jest to najwiekszy monolit na świecie, bo przynajmniej dwie trzecie tej góry znajduje sie pod powierzchnią pustyni. Tak więc Uluru bedąc jednym z najbardziej tajemniczych i interesujących zjawisk geologicznych na ziemi, w pełni zasługuje na szacunek, jaki budzi ta góra u miejscowych mieszkańców.
Newet dzisiaj wspinanie się na tę czerwonawą, bochenkowatę górę jest dla nich świętokradztwem. Pierwszym człowiekiem, który w 1873 roku dotarł na szczyt - wznoszący się 348 m ponad pustynię - był angielski badacz William Gosse. Korzystając z przyczepności zwietrzałych powierzchni niemal pionowych ścian piaskowca... ...i, przede wszystkim z pomocy Kamrana, swojego afgańskiego poganiacza wielbłądów, Gosse dotarł do szczytu, otwierając drogę na ścianę wschodnią. Gosse w swoich zapiskach porównał to doświadczenie do wdrapywania się na ciało olbrzymiego wieloryba. Po powrocie do cywilizacji całkiem prozaicznie nazwał skałę imieniem Sir Henry ego Ayersa, premiera Australii, który finansował wyprawę.
Te dwie nazwy - Uluru i Ayers Rock - świadczą o sakralnej i świeckiem naturze tej samej góry. Aborygeni musieli przez całe lata walczyc z rządem australijskim, który ustanowił tutaj park narodowy w 1977 roku, o to, by móc częściowo zarzadzac terytorium i by istniały pewne ograniczenia w dostępie do świętych miejsc występujących w mitach ich przodków. Obecnie nie zaleca się wspinaczki na Uluru, ale i nie zabrania sie tego turystom. Natomiast wiele wodospadów, wąwozów i jaskiń z prehistorycznymi rysunkami naskalnymi, potwierdzającymi obecnośc człowieka w ciągu minionych 20000 lat, jest niedostępnych. Opady w tych pustynnych stronach należą raczej do rzadkości. Miłe spotkanie.
Nie mieliśmy szcześcia do pogody w Ayers Rock. Słońce wyglądało z rzadka. To ja. I nie jest to bynajmniej fotomontaż.
Czerwone wydmy piaskowe nieustannie przesuwają sie wskutek działania wiatru. Na zakończenie kilka ujęc z samolotu.

najbliższe galerie:

 
Miejsca - Australia / Uluru-Kata Tjuta National Park
1pix użytkownik slav odległość 0 km 1pix
Uluru (Ayers Rock), Australia
1pix użytkownik anemik odległość 0 km 1pix
Uluru (Ayers Rock), Australia
1pix użytkownik krefcik2 odległość 0 km 1pix
Nowa Zelandia + Australia 33.Uluru.
1pix użytkownik jotwu odległość 1 km 1pix
Nowa Zelandia + Australia 32.Uluru.
1pix użytkownik jotwu odległość 2 km 1pix
PZ-AUSTRALIA.Uluru
1pix użytkownik irolek odległość 4 km 1pix

komentarze do galerii (7):

 
dispar użytkownik dispar(wpisów:5184) dodano 24.08.2010 21:42

Robi wrażenie.

aodai użytkownik aodai(wpisów:48) dodano 14.05.2010 14:43

Niesamowita galeria !!! Pozazdrościć wyprawy ! ;)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5065) dodano 15.12.2009 15:23

To miejsce jest niezwykłe, nie wiem , czy tam pojadę , jakoś mi nie po drodze, dzięki za możliwość odbycia podróży:)))

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1526) dodano 20.10.2009 17:00

fantastyczna sprawa , miejsce i zdjęcia a 37 to mój faworyt :) pozdrawiam

gabriel użytkownik gabriel(wpisów:42) - Użytkownik usunięty. dodano 24.01.2009 17:10

Podobalo się i to bardzo-naprawde ciesze sie ze ta stronka istnieje i rozwija sie.
Pozdrawiam

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:1772) dodano 21.01.2009 15:40

Muchy jakoś nie gryzły.
Te chmurki ponoć uchroniły nas przed upałem, który nie był wcale uciążliwy.
Ale w Cairns - szkoda gadać. Pot lał się strumieniami.

marok użytkownik marok(wpisów:130) dodano 20.01.2009 22:21

zazdroszcze wycieczi w tak ciekawe miejsce.. fajnie za sa te zdjecia z samolotu - tutaj dokladnie widac ogrom tej skaly..
Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!