m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (35):

 
Lima - stolica i największe miasto Peru,  Frascisco Pizarro założył je 6 stycznia 1535 roku. Wizytę rozpoczniemy od jej reprezentacyjnej i najbogatszej dzielnicy - Miraflores. Największe światowe sieci hotelarskie zbudowały tu swoje hotele, banki otworzyły przedstawicielstwa. Tu znalazło swoje miejsce centrum handlowo, rozrywkowo, gastronomiczne miasta. Oczywiście tu również znajdują się reprezentacyjne apartamenty mieszkalne, oferowane w zawrotnych jak na peruwiańskie warunki cenach.  Niezwykle atrakcyjne położenie dzielnicy, nad urwistym brzegiem oceanu sprawia, że wielu mieszkańców miasta spędza tu swój wolny czas. Park zakochanych ... ulubione miejsce ludzi ogarniętych płomiennym uczuciem. Tu spędzają wolne chwile i tu wyznają sobie miłość ...
... i to widać na każdym kroku. Pięknie przystrzyżone trawniczki, wypielęgnowane klomby kwiatów, są bardzo miłym zaskoczeniem dla turysty, ponieważ reszta miasta ma nieco odmienny wygląd.  Miasto zamieszkuje około 7 milionów ludzi, a więc co trzeci Peruwiańczyk. Wielu z tych ludzi przybyło z biednych terenów wiejskich w poszukiwaniu pracy i lepszej egzystencji. Tak się niestety nie stało. Obecnie zamieszkują oni podmiejskie dzielnice zwane - pueblos jovenes. Jakby tych miejsc nie nazwać, to po prostu slumsy, pozbawione elektryczności, wody i podstawowych warunków sanitarnych. To musiało mieć wpływ na życie i wygląd tego miasta. Ogromny wzrost przestępczości spowodował, że witryny sklepowe zostały potężnie okratowane, a prywatne nieruchomości ogrodzone wysokimi murami zwieńczonymi zasiekami z drutu kolczastego pod napięciem. To nie dodało miastu uroku.
To dzielnica chińska w ścisłym centrum miasta więc nie widać tych wszystkich zabezpieczeń, ale wystarczy oddalić się kilka przecznic i zaczyna się inny świat.
Tu w centrum jest spokojnie i bezpiecznie, a dlaczego ? Są wszędzie ... wojsko i policja. Gotowi do natychmiastowej interwencji, bardzo liczni i dobrze uzbrojeni. Nie ukrywają swojej obecności, stoją w kilkuosobowych grupach, na każdym skrzyżowaniu w rejonie centrum miasta. Ostentacyjnie prezentują swoją siłę i gotowość do natychmiastowego działania.
Policja zatrudnia bardzo wiele kobiet, patrolują one rejony o zwiększonym ruchu turystycznym. Miłe i uprzejme, bardzo chętnie udzielą pomocy lub informacji. Być może te młode wesołe studentki ... ... już niebawem będą tak właśnie wyglądały. Ten policjant ma zupełnie inne zadanie ... ... jesteśmy na głównym placu miasta - Plaza Mayor, dawniej zwanym - Plaza de Armas. Właśnie tu, każdego dnia o 11:45, odbywa się uroczysta zmiana warty przed Pałacem Prezydenta przy dźwiękach reprezentacyjnej  orkiestry wojskowej. Liczne rzesze turystów i mieszkańców miasta uczestniczą w tej ceremonii. Oddziela ich od Pałacu kordon służb mundurowych.   To właśnie wspomniany wyżej Pałac Prezydenta Peru - Alana García Péreza. To jedna z kilku budowli, które są ozdobą tego miejsca.
Katedra św. Jana Apostoła i Ewangelisty wbudowana w 1555 roku, wielokrotnie rekonstruowana po zniszczeniach w wyniku trzęsień ziemi, które dosyć często występują w tym rejonie świata. Obok wielu biskupów Limy, na swój spoczynek znalazł tu miejsce założyciel miasta - Frascisco Pizarro. Kolonialna zabudowa placu z charakterystycznymi drewnianymi balkonami. Budynek kongresu.
Fragment zabudowy bardzo reprezentacyjnego Plaza St.Martin. Tuż obok katedry wznosi się neokolonialny, wzniesiony dopiero w 1924 roku Pałac Arcybiskupi. Jego fantazyjny styl podkreślają drewniane rzeźbione balkony, a nocne oświetlenie wydobywa z ciemności piękny wystrój, tej misternie zdobionej elewacji. Opuszczamy Limę z mieszanymi uczuciami. Zobaczyliśmy wspaniałe kolonialne budowle, kościoły, pałace i katedry.   Wiele z tych miejsc, zachwyciło nas swoim misternym wystrojem. Zwiedziliśmy największe reprezentacyjne place miasta ... ale widzieliśmy również Limę biedną, ubogą i zaniedbaną. Miliony ludzi w rozsypujących się ruderach, bez pracy i bez podstawowych warunków do życia. To właśnie pozostawiło ślad, który nie pozwala wyrobić sobie o tym mieście jednoznacznej opinii. Dziękuję za wizytę.

najbliższe galerie:

 
Bożonarodzeniowy spacer po Limie
1pix użytkownik hardin77 odległość 2 km 1pix
Peru - Lima
1pix użytkownik pipol odległość 2 km 1pix
W krainie Inków - 01.
1pix użytkownik jotwu odległość 4 km 1pix
Peru - folklor -film
1pix użytkownik filmdil odległość 6 km 1pix
Lima-w dzielnicy Pueblo Libre
1pix użytkownik hardin77 odległość 6 km 1pix
Peru cz.  XXI ( ostatnia )  - Lima.
1pix użytkownik wmp57 odległość 8 km 1pix

komentarze do galerii (7):

 
raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 28.02.2009 14:29

"alamakotka" - zapomniałem napisać, że jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich galerii.
Trzymaj poziom :)

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 25.02.2009 23:33

Nie :)) ... to nie urok, zarówno panie policjantki jak i umundurowani panowie bardzo chętnie pozowali do zdjęć.
Nie tylko pozowali, ale pożyczali chętnym swoje tarcze, hełmy i pałki ... a nawet sami robili takim "przebierańcom" zdjęcia.
Mnie również to dziwiło, ale dzięki takiej sytuacji, mogę się z Wami podzielić widokiem tej "armii" ;)
Pozdrawiam

inka użytkownik inka(wpisów:55) dodano 25.02.2009 21:16

Doris jak zwykle ma rację . Popieram :))
A czy te "służby mundurowe " nie miały nic przeciwko takiemu oficjalnemu obfotografowywaniu ? Czy to Twój urok sprawia ,że tak chętnie pozują w tych mundurkach ?
Pozdrawiam

doris użytkownik doris(wpisów:744) dodano 21.02.2009 12:37

W tej galerii oprócz dobrych zdjęć, jest bardzo fajny, taki ... " osobisty" komentarz :-))) Pozdrawiam

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 21.02.2009 03:26

"magg" - oczywiście, że to nie jest przyjemny widok, ale w miejscu tak nieustabilizowanym politycznie i społecznie, jest to dodatkowy czynnik zwiększający poczucie bezpieczeństwa. Zdjęcia pochodzą między innymi z tych dni, kiedy w Limie odbywał się szczyt APEC, ochrona przywódców 21 krajów również wymagała zwiększonego zaangażowania służb mundurowych.
Czy obniżyło to atrakcyjność zwiedzania ?
Myślę, że tak licznie występujące grupy uzbrojonych po zęby żołnierzy i policjantów, to dość niecodzienny widok i można go potraktować jako jeszcze jedną, szczególną atrakcję ... czy jest ona przyjemna dla oka czy nie, to już sprawa osobistych odczuć
Pozdrawiam

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 20.02.2009 17:38

"magg" - oczywiście, że to nie jest przyjemny widok, ale w miejscu tak nieustabilizowanym politycznie i społecznie, jest to dodatkowy czynnik zwiększający poczucie bezpieczeństwa. Zdjęcia pochodzą między innymi z tych dni, kiedy w Limie odbywał się szczyt APEC, ochrona przywódców 21 krajów również wymagała zwiększonego zaangażowania służb mundurowych.
Czy obniżyło to atrakcyjność zwiedzania ?
Myślę, że tak licznie występujące grupy uzbrojonych po zęby żołnierzy i policjantów, to dość niecodzienny widok i można go potraktować jako jeszcze jedną, szczególną atrakcję ... czy jest ona przyjemna dla oka czy nie, to już sprawa osobistych odczuć
Pozdrawiam

magg użytkownik magg(wpisów:423) dodano 20.02.2009 15:13

Piękna architektura,ale te kordony policji z karabinami pewnie nie uatrakcyjniają zwiedzania.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!