m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Z Sidi bel Abbes przez Ain Temouchent aż do Beni Saf nad samo morze. Dobrze, że drogowskazy nie były jedynie po arabsku ;) Droga z Sidi bel Abbes ciągnie się niemiłosiernie wśród wzgórz, pagórków w odcieniach żółci, pomarańczu i brązu. Wraz z przybliżającym się morzem przez okna busów wdzierała się coraz bardziej wyczuwalna morska bryza. Ten morski wietrzyk to jedyne orzeźwienie [ oprócz wody, ale oczywiście tylko i wyłącznie butelkowanej.] na tej ziemi. Gdy naszym oczom ukazało się morze już nie mogliśmy się doczekać kiedy zanurzymy się w tej błękitnej wodzie. Jeszcze  gdzieś w oddali majaczy błękit tej naszej utęsknionej wody, a my tymczasem jeszcze jedziemy i mijamy obsypane piaskiem pobocza drogi.
Już tuż tuż, w zasięgu ręki, już za chwilę... ...najpierw jednak musimy jeszcze minąć wspinające się wysoko w górę skały... ...porośnięte drzewami pagórki... ...i wzgórze gdzie wyrasta to nadmorskie miasteczko. Domki wyglądają jak pudełka zapałek poustawiane jeden na drugim, a na dodatek różnokolorowe. Beni Saf wita nas 'poukładanym domostwem' ;] i wspaniałym gorącym słoneczkiem.
'Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie...' W każdym algierskim miasteczku jakie mijaliśmy wywieszone były - na sznurach dosłownie w każdym miejscu - małe flagi. Jak widać osiedla mieszkalne nie  są pięciogwiazdkowe, a budynki niczym nie przypominają hoteli z katalogów biur podróży. Jednak my wszędzie znajdziemy coś ciekawego do zobaczenia. Architektoniczne cudeńka również znalazły się w tym małym miasteczku. A niektóre budowle zmuszały do zastanowienia nad sobą ;) Ni to kościół, ni ratusz. Wyglądem przypomina mi trochę budowle z południowej Ameryki.
Zawsze coca-cola ;) Jak widać znana na całym świecie. Tyle o Beni Saf mówi encyklopedia Wiem:
Bani Saf, franc. Beni Saf, miasto w pn.-zach. Algierii, na wybrzeżu Morza Śródziemnego, w wilajacie Ajn Tamuszanat (Tlemcen ). 30 tys. mieszkańców (1987). Ważny port rybacki kraju i ośrodek przetwórstwa ryb. Kąpielisko morskie. W pobliżu eksploatacja rud cynku i żelaza. Jeszcze klikaset metrów do celu, a my już planowaliśmy, gdzie wybierzemy się na pierwszy spacer. Górująca nad miastem ścieżka wraz ze schodami wiodącymi coraz bardziej w dół. Z tego miejsca rozciąga się przepiękny widok na miasteczko. Fontanna w centrum, ale chyba tylko z nazwy, bo jak widać ani jednej kropli wody tu nie ma. W Beni Saf możemy zobaczyć wiele wzgórz na których szczytach wybudowane są domy.
Stromego wzgórza prawie nie widać, oprócz samego skraju, gdzie domy już nie mogły powstać. Na jednym z tych wzgórz już z daleka widać było biały hotel, w którym to właśnie mieliśmy przyjemność nocować spędzając czas w Beni Saf. Ostatnie kilka metrów pod górkę... ... I hotel 'Siga' w prezentuje się nam w całej okazałości. Standard hotelu jak na Algierię był całkiem wysoki :) Tylko ta słona woda w prysznicach nie służyła ani ciału, ani włosom... Zdjęcie zrobione ze ścieżki prowadzącej na plażę.
Niektóre balkony hotelu były zabudowane, ale i tak można było zobaczyć kawałek plaży i tego wspaniałego, błękitnego morza. Wędrując ścieżką w dół, na plażę - kilka zdjęć okolicy t obowiązek każdego turysty. Niektóre budynki w okolicy nie zachęcają do odwiedzin. Linia brzegowa mocno poszarpana. Dużo wzgórz, wzniesień i różnorakich skał. Nasza wspaniała jadalnia na świeżym powietrzu, ze wspaniałym jedzonkiem i widokiem na plaże i morze. Coś wspaniałego. Zdjęcie robione z pokoju chłopców, piętro wyżej ;) Talerz sałatek. Wyglądał apetycznie i smakował równie dobrze.Po kilkunastu dniach jedzenia ciut przeschniętych bagietek z kaszą [ i czasem baraniną, która i tak nam szkodziła ] przyszedł czas na zdrowe i pięknie wyglądające jedzenie.
Te piękne kociątka też wyglądały na głodne... ...bo oczka na widok jedzenia to robiły im się wielkie jak pięć złotych. Więc od czasu do czasu zrzuciliśmy im kawałek resztek kurczaka, żeby chociaż na chwilę zaspokoiły swój głód. Spacer w drodze na plażę. Głowa w górę, a nawet obiektyw nie ogarnia tak wysokiej palmy ;) Miejscowy 'sklepik' z szybkim jedzeniem. Salami, kilka szaszłyków, mini-rybki i coś na schłodzenie w ten ogromny upał. Tu już musiałam głowę zadrzeć całkiem wysoko ;)
Mała wystraszona ptaszyna spotkana po drodze, gdzieś między kołami stojących samochodów. Kilka chwil i ptaszynka odważyła się z nami zaznajomić ;) I naszym oczom ukazuje się 'Wielki Błękit' .... Po wspaniałym czasie pluskania się w ciepłym Morzu Śródziemnym czas na powrót, bo słonko już się chyli ku zachodowi. A nocny widok wybrzeża wygląda bardzo przyjemnie. Brakuje tu tylko mnóstwa turystów szukających nocnej dyskoteki. W końcu to nie Ibiza tylko wybrzeże Algierii.
Wspaniałe oświetlenie wprowadza w romantyczny nastrój i nachodzi ochota na spacer, ale w tym miejscu to chyba raczej niewskazane... Ostatni widok na plażę i Dobranoc... :)

najbliższe galerie:

 
Algieria - Plaże Beni Saf o różnych porach dnia.
1pix użytkownik krushyna odległość 10 km 1pix
drugi brzeg
1pix użytkownik archipio odległość 63 km 1pix
Oran i okolice
1pix użytkownik achernar-51 odległość 81 km 1pix
Algieria 13 podróż w konwoju
1pix użytkownik iwonka55 odległość 81 km 1pix
algierski Sahel wiosną
1pix użytkownik archipio odległość 118 km 1pix
Wehikuł czasu-15 lat temu w  San Jose
1pix użytkownik ak odległość 175 km 1pix

komentarze do galerii (6):

 
knfred użytkownik knfred(wpisów:2455) dodano 24.06.2009 20:32

Łukasz/chyba/ - wiedział co chciał sfotografować i kadrował właśnie te obiekty.
Natomiast Twoje zdjęcia robią wrażenie pstrykanych w pośpiechu i od niechcenia/idziesz i pstrykasz/
hejka!

krushyna użytkownik krushyna(wpisów:396) dodano 23.05.2009 14:15

rozumiem Cię Knfred, ale chodzi mi o to w jaki sposób były robione zdjęcia, że ja takich nie robiłam ?

knfred użytkownik knfred(wpisów:2455) dodano 23.05.2009 09:52

krushynko - chodzi mi o osobe której zdjęcia kiedyś prezentowałaś./z Tunezji albo Egiptu/
Jak widzę tamte galerie usunełaś.
hejka!

krushyna użytkownik krushyna(wpisów:396) dodano 23.05.2009 00:35

Dziękuję Archipio za informację.
Knfred - nie wiem o co Ci konkretnie chodzi, może przybliżysz mi to ?
Pozdrawiam Was serdecznie :)

knfred użytkownik knfred(wpisów:2455) dodano 22.05.2009 15:08

Szkoda że nie próbowałas fotografować tak jak Łukasz/chyba/ w Tunezji.
hejka!

archipio użytkownik archipio(wpisów:892) dodano 22.05.2009 08:20

Ta tajemnicza budowla na zdjęciu nr 18 to po prostu hala targowa.
Widać zachowany francuski napis "marche" (czyt. marsze) co oznacza - targ, targowisko.
Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!