m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (36):

 
Na wapiennym wysokim wzgórzu zachodniej części Grzbietu Tenczyńskiego stoją ruiny Lipowca, zamku, którego historia sięga średniowiecza. Góra zamkowa (362 m n.p.m.) położona jest w środku trójkąta utworzonego przez Wygiełzów, Babice i Zagórze. Z wyniosłej zamkowej wieży rozciąga się ku południowi daleki widok na okolice Zatora i Oświęcimia. Przy sprzyjającej pogodzie dojrzeć można odległe Beskidy: Żywiecki, Śląski i Mały.  
Pierwsza wzmianka o tym miejscu pojawia się w dziele Jana Długosza i mówi, że teren na którym wzniesiono zamek należał u początku XIII w. do małopolskiego rodu rycer- skiego Gryfitów. Dobra babickie wraz z Lipowcem były własnością Klemensa Gryfity z Ruszczy. Obdarzył nimi klasztor w Staniątkach, którego ksenią była jego córka. W 1243 r. nabył je od sióstr benedyktynek biskup krakowski Jan Prandota. Lipowiec pozostał własnością biskupstwa do 1789 r. W imieniu biskupów zarządzali zamkiem burgrabiowie, później kasztelanowie i wreszcie starostowie. Stosunkowo niewielu spośród nich jest znanych. W 1243 r. nabył je od sióstr benedyktynek biskup krakowski Jan Prandota. Lipowiec pozostał własnością biskupstwa do 1789 r. W imieniu biskupów zarządzali zamkiem burgrabiowie, później kasztelanowie i wreszcie starostowie. Stosunkowo niewielu spośród nich jest znanych.
 Za czasów biskupa Jana Prandoty zamek prawdopodobnie był drewniany. W pierwszym dziesięcioleciu XIV w. był w posiadaniu biskupa krakowskiego Jana Muskaty, który długo przeciwstawiał się księciu Władysławowi Łokietkowi, dążącemu do przywrócenia Piastom tronu krakowskiego. W źródłach historycznych odnotowano różne akcje zbrojne przeciw zwolennikom księcia. Kres walkom położyła koronacja Łokietka (1320).
W 1243 r. nabył je od sióstr benedyktynek biskup krakowski Jan Prandota. Lipowiec pozostał własnością biskupstwa do 1789 r. W imieniu biskupów zarządzali zamkiem burgrabiowie, później kasztelanowie i wreszcie starostowie. Stosunkowo niewielu spośród nich jest znanych.

 Za czasów biskupa Jana Prandoty zamek prawdopodobnie był drewniany. W pierwszym dziesięcioleciu XIV w. był w posiadaniu biskupa krakowskiego Jana Muskaty, który długo przeciwstawiał się księciu Władysławowi Łokietkowi, dążącemu do przywrócenia Piastom tronu krakowskiego. W źródłach historycznych odnotowano różne akcje zbrojne przeciw zwolennikom księcia. Kres walkom położyła koronacja Łokietka (1320).

 Do dzisiaj z tych czasów zachowała się niegdyś wolnostojąca okrągła wieża, której dolne partie pochodzą na pewno z drugiej połowy XIII i początku XIV w., studnia wykuta w litej skale i fragment przedbramia. W późniejszym okresie inicjatorami przekształceń, które dotyczyły korpusu zamku górnego i systemu obronnego byli biskupi Wojciech Jastrzębiec i Zbigniew Oleśnicki; tablice z ich herbami - Jastrzębiec i Dębno - zachowały się do dziś, wmurowane potem wtórnie w ścianę dziedzińca górnego. Powstało wtedy skrzydło zachodnie i północne, kaplica, kuchnia i kilka wnętrz reprezentacyjnych na wyższych kondygnacjach. O pobycie na zamku Zbigniewa Oleśnickiego zachowała się wzmianka z 1430 r. W 1444 r. wystawił tutaj przywilej dla księstwa siewierskiego. Z XV w. pochodzą udokumentowane fakty o użytkowaniu zamku jako więzienia. W 1437 r. Zbigniew Oleśnicki więził w lochu wieży opata Mikołaja z Buska. Ponadto Kazimierz Jagiellończyk oddał biskupom krakowskim władzę sądowniczą nad świeckimi poddanymi klucza dóbr lipowieckich. W XVI w. wzrasta znaczenie Lipowca jako więzienia. Przetrzymywano tu osoby podległe jurysdykcji duchownej na terenie diecezji krakowskiej. Z XV w. pochodzą udokumentowane fakty o użytkowaniu zamku jako więzienia. W 1437 r. Zbigniew Oleśnicki więził w lochu wieży opata Mikołaja z Buska. Ponadto Kazimierz Jagiellończyk oddał biskupom krakowskim władzę sądowniczą nad świeckimi poddanymi klucza dóbr lipowieckich. W XVI w. wzrasta znaczenie Lipowca jako więzienia. Przetrzymywano tu osoby podległe jurysdykcji duchownej na terenie diecezji krakowskiej.
Duchowni bowiem nie podlegali sądom świeckim, lecz własnym, stanowym. Obok duchownych odpowiadających za przekroczenia prawa kanoniczego więziono też propagatorów i zwo- lenników szerzącej się w Polsce reformacji. W 1526 r. uwięziono w Lipowcu Macieja z Ropczyc. A w 1550 r. Franciszka Stankara, profesora Akademii Krakowskiej, znanego reformatora religijnego, zwolennika Zwinglego, współautora wspaniałego przekładu Biblii zwanej Brzeską. Z czasami pontyfikatu biskupów Jana Konarskiego i Andrzeja Zebrzydowskiego (XVI w.) wiąże się powiększenie cel więziennych, pojawienie się dwu półbaszt na drodze dojazdowej do przedzamcza. Przekształceniu uległ także rejon przedbramia. W sierpniu 1629 r. groźny pożar strawił całkowicie zabudowę przedzamcza, poczynił także szkody w zamku górnym. Odbudową zajął się biskup Jakub Zadzik. Poprawiono mury, odbudowano drugą basztę, na nowo pokryto dachy. Ze względu na zły stan zabudowy zamek przestał być siedzibą biskupów. Rolę tę przejął obszerny dwór u podnóża Lipowca. W 1655 r. zamek nie zdołał obronić się przed nowoczesną armią szwedzką. Po blisko dwuletnim pobycie generał Wirtza opuścił zamek - rozpoczął się długi okres upadku. Pobyt wojsk okupanta przyczynił się do znacznej dewastacji, stracił rolę rezydencji, bo nie mógł sprostać wymogom wygody i reprezentacji. Podźwignął się jeszcze w XVIII wieku, zaadaptowany do zmiennych funkcji przez biskupa Felicjana Szaniawskiego, który w 1720 r. przystąpił do odbudowy zamku przystosowując go na miejsce rekolekcji i dom poprawy dla księży. Opiekę nad nim powierzył konwentowi misjonarzy ze Stradomia.
W 1780 r. dobra lipowieckie wraz z zamkiem przejęto na rzecz skarbu państwa. W 1800 r. znowu strawił go pożar naruszając dachy i mury najwyższej kondygnacji i poważnie uszkodził istniejące wnętrza. W pierwszej połowie XIX w. dzierżawili go hr. Józef Hadziewicz, Wincenty Kędzierski i Jan Wiśniewski. W 1868 r. stał się własnością Antoniny Łąckiej, od której odkupili Lipowiec hrabiowie Donnersmark. Opuszczony i niszczejący zamek przetrwał w stanie ruiny do połowy lat pięćdziesiątych XX w., kiedy to uznano Lipowiec za obiekt zabytkowy. Prace konserwatorskie i wykopaliskowe przeprowadzono w latach 1961-1969. Po zakończeniu prac konserwatorskich został włączony jako oddział do chrzanowskiego Muzeum.
(na podst. opracowania T. Małkowskiej-Holcerowej) A teraz nieco legend i ciekawostek z tego zamku  W czasie gdy Franciszek Stankar odbywał karę więzienia w Lipowcu, zakochała się w nim córka 
nadzorcy straży więziennej. Młodziutka dziewczyna postanowiła pomóc swojemu ukochanemu w ucieczce z 
zamku i przynosiła do jego celi po kryjomu prześcieradła, z których Franciszek splótł prowizoryczną linę. Pod
osłoną nocy więzień opuścił się po linie przez okno, poza mury zamku, a dziewczyna miała do niego dołączyć 
następnego dnia. Niestety nadzorca dowiedział się, że to jego córka pomogła uciec skazańcowi i ukarał ją 
zakazem opuszczania zamku. Natomiast Stankar, nie mógł wrócić do Lipowca po ukochaną, ponieważ 
zostałby ponownie osadzony w więzieniu lub stracony.
Niedługo potem dziewczyna, z tęsknoty za narzeczonym, postanowiła popełnić samobójstwo. Ubrała 
suknię ślubną, przygotowaną już na wesele i wdrapała się na szczyt zamkowej wieży. Skoczyła stamtąd i 
roztrzaskała swoje ciało na nieistniejących już dzisiaj dachach twierdzy.  Odtąd, po dzień dzisiejszy, zamek czasami odwiedza w nocy zjawa, zwana  Białą Damą . Jest to być 
może duch córki nadzorcy, uwięziony w zamku i bezskutecznie czekający na powrót ukochanego Franciszka. Z zamkiem jest oczywiście związanych kilka zjaw. Jedną z nich był duch biskupa Oleśnickiego, który jednak ukazywał się tylko do pożaru z początku XIX w. Poza tym, podobno czasem około północy zrywa się mocny wiatr i na przedzamczu pojawia się cień czarnej karety, ciągnionej przez 6 pary czarnych koni z której wychodzi biskup w purpurze i wkracza na dziedziniec.  Za nim strażnicy wloką skazańca, kat podnosi miecz i wtedy uderza piorun, zapada się ziemia a zjawy znikają. Naoczni świadkowie twierdzą, że nawet w ciepłą noc powietrze robi się lodowate. CIEKAWOSTKI - Z czasów potopu
25 sierpnia 1657 r. skapitulowała załoga szwedzka pod wodzą generała Paula Wirtza okupująca Kraków. Rezydujący wcześniej przez 2 lata w Lipowcu dowódca szwedzki, który dokonał zniszczenia zamku uzyskał od króla Jana Kazimierza korzystne warunki honorowej kapitulacji z bronią w ręku. 30 sierpnia Szwedzi wyszli z miasta.  Gdy Wirtz dostrzegł orszak królewski zszedł z konia, pieszo dotarł do króla, pokłonił mu się i ucałował rękę. Być może w podzięce za łaskawe potraktowanie, bo za czyny których się dopuścił w mieście zasłużył na najgorszą śmierć. Na Kleparzu ze 113 mieszkańców zostało 15, na Biskupim placu z 51 domów ocalało 5, na Piasku z kilkuset domów nie ostał się żaden, a Stradom zniszczono całkowicie.
Wawel został splądrowany w szczególnie bestialski sposób, wywieziono wszelkie kosztowności, kobierce, obicia, meble i inne sprzęty. Otwierano wszystkie szuflady, kuto posadzki, wydzierano futryny drzwiowe, okna, otwierano nawet groby królów oraz biskupów i zdzierano ze zwłok wszelkie kosztowności. Szwedzi rozbili też trumnę św. Stanisława i skradli relikwie. Barbarzyńcy nie cieszyli się jednak zbyt długo ze zrabowanych przedmiotów, bo wiele transportów do Szwecji zatonęło podczas burzliwej pogody. KOLEJNA - Zamkowe więzienie

Od początku XV w. do końca wieku XVI w. w zamku funkcjonowało obszerne więzienie. Związane to było z przekazaniem biskupom krakowskim przez króla Kazimierza Jagiellończyka władzy sądowniczej nad świeckimi poddanymi z ziemi lipowieckiej.  Przetrzymywano tu jednak głównie duchownych z diecezji krakowskiej, którzy zeszli na złą drogę. Było ich stosunkowo wielu, ale należy pamiętać że wpływ na obsadzanie stanowisk kościelnych mieli właściciele dóbr, którzy dzięki tzw. prawu patronatu obsadzali stanowiska proboszczów w swoich włościach, często nie odpowiednimi ludźmi.  Innymi częstymi więźniami byli propagatorzy reformacji jak np. Franciszek Stankara, Włoch z Mantui. Był on współautorem przekładu Biblii zwanej Brzeską i autorem planu wprowadzenia w Polsce reformacji, który dedykował królowi Zygmuntowi Augustowi.  Podobno jako jedynemu w historii udało mu się zbiec z więzienia zamkowego w 1550 r. Romantyczna legenda mówi, iż to zakochana w nim córka dozorcy więzienia dostarczyła sznury i pomogła w ucieczce. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że ucieczkę umożliwiły starania szlachty protestanckiej oraz jej pieniądze. Będac w Babicach  przy kościele parafialnym ,udajemy się przez plac kościelny i nastepnie schodami  docieramy do  znaków  widocznych na zdjęciu , to  właśnie tu mozemy zacząć tą przygodę zwiedzania  bąc tu możemy zakończyc i udać się  do skansenu .Przystanek PKS jest niedaleko wzgórza zamkowego. Wyjście na nie zajmuje ok. 15 min. Pobieżne oglądnięcie trwa ok. 45 min.
Wstęp - Płatny - 5 zł/3 zł ulgowy. Przwodnik w cenie 10 zł dla min. 10-osobowych grup (tylko w dni robocze). Czynny przez cały rok od godz. 8 do 18 (kwiecień-wrzesień) i 8-15 (pażdziernik-marzec). Ostatnie wejście 15 minut przed godziną zamknięcia. W poniedziałki wstęp wolny.

najbliższe galerie:

 
Wygiełzów - skansen
1pix użytkownik popekpawel odległość 0 km 1pix
Polska_2016 - BABICE/Lipowiec - zamek biskupów krakowskich
1pix użytkownik charlie odległość 0 km 1pix
Nadwiślański Park Etnograficzny w Wygiełzowie
1pix użytkownik mocar odległość 0 km 1pix
Wygiełzów - skansen i zamek
1pix użytkownik kazelot odległość 1 km 1pix
W ogrodach wiosny
1pix użytkownik kordula157 odległość 2 km 1pix
Zagórze 2010 r
1pix użytkownik magdar odległość 4 km 1pix

komentarze do galerii (2):

 
mocar użytkownik mocar(wpisów:2785) dodano 17.05.2009 10:58

Nie stety nie ale niebawem tam dotrę po Twojej informacji - dzięki !

knfred użytkownik knfred(wpisów:2455) dodano 17.05.2009 10:49

Byłem przy tym zamku kilkanaście lat temu i był zamknięty na cztery spusty.
Potem czytałem o nim w "Słowniku geograficzno-krajoznawczym Polski" i natknołem się na info. że w pobliżu,
we wsi Kwaczała jest skamieniały las - pnie araukarii z przed 220 mln lat.
Może masz zdjęcia z tamtąd,bo jestem ciekaw tego miejsca.
hejka!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!