m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Zwiedzając zachodni brzeg Balatonu nie sposób ominąć znane uzdrowisko Heviz. Położone ok. 7 km od brzegów Balatonu niewielkie miasteczko swoją sławę zawdzięcza termalnym wodom jeziora, ... ... które znajduje się w parku, w centrum miejscowości. Jedna z bram kąpieliska. Bilety wejściowe są sprzedawane na minimum 3 godziny, jest więc czas by się w pełni zrelaksować. Młodsi mają do dyspozycji płytki basen z atrakcjami, gdzie mogą bawić się bezpiecznie. Głębokość jeziora termalnego dochodzi do 38,5 m i nie ma tam płycizn. Jezioro Gyogyto jest największym gorącym jeziorem torfowym Europy, a temperatura wody latem dochodzi do 36 st. Celsjusza (zimą 24 st.). Nic dziwnego, że jest okupowane przez rzesze kuracjuszy, szczególnie tych z problemami kostnymi. Samo kąpielisko zabudowane jest secesyjnymi pawilonami i pomostami unoszącymi się nad wodą, a całość, jak niektórzy uważają, przypomina trochę twierdzę w Biskupinie.
Już starożytni Rzymianie znali i cenili lecznicze właściwości jeziora. W pawilonach można skorzystać z masażu, okładów z mułów borowinowych z dna jeziora, itp. Na zdjęciu przejście pomiędzy pawilonami. Pod koniec XIX w. jeden z węgierskich hrabiów, Sandor Lovassy, sprowadził z Indii różową odmianę lotosu, która stanowi przepiękną ozdobę jeziora. Dziś Heviz jest jedynym miejscem w Europie, gdzie te kwiaty rosną na wolnym powietrzu, weszły nawet do herbu miejscowości. Nie dajcie się jednak zwieść sielankowemu widokowi jeziora. W rzeczywistości ten obraz psuje intensywny zapach siarczanowy (takie śmierdzące jajka), a doznania wizualne są zakłócane przez pływające w wodzie brązowe kawałki torfu, niezbyt romantycznie się kojarzące :) W efekcie jedno z towarzyszących mi przedstawicieli młodego pokolenia odmówiło wejścia do wody, twierdząc, że już rozumie dlaczego jest taka ciepła, skoro wszyscy się tam załatwiają :))
Na tych co nie chcą skorzystać z kontrowersyjnej kąpieli, lub pragną po niej odpocząć, czekają leżaki. Pozostali moczą się w jeziorze, bezpiecznie unosząc się na własnych lub wypożyczonych kołach dmuchanych, oddając się uzdrawiającemu działaniu kąpieli. Koła są koniecznością, ze względu na głębokość zbiornika i na to, że zbyt długa kąpiel termalna ponoć może spowodować osłabienie serca. Zupełnie jak z lekami: na jedno pomogą, na drugie zaszkodzą. I bądź tu człowieku mądry!
Czystość wód, choć tego nie widać, jest bardzo wysoka. Źródło  zasilające jezioro wyrzuca wodę z taką szybkością, że jej całkowita wymiana w zbiorniku następuje w ciągu 3,5 dnia. Odświeżona po balneoterapii udaję się pod prysznic, by zmyć z siebie powalający (nie mylić ze zniewalającym ;)) jajeczny odór. Opuszczam kąpielisko podziwiając pawilony zbudowane  w latach 20-tych ubiegłego wieku, na palach wbitych w dno jeziora, i mijając licznych kuracjuszy, wśród których najczęściej rozbrzmiewa język niemiecki.  W centrum miasta, przy zdrojowej promenadzie ustawione są pomniki węgierskich poetów i pisarzy, którzy bywali w kurorcie. Niektórzy z nich utrwalili Heviz  swoich dziełach. Wśród niewysokiej zabudowy miejscowości dominują hotele i pensjonaty.
Wyróżniającym się elementem jest nowoczesny kościół katolicki o strzelistej fasadzie, z pięcioma wieżami. Żegnamy Heviz przy kramie z pamiątkami ruszając w stronę Szigliget.  Wieś Szigliget jest położona na półwyspie wznoszącym się ok. 4 km na zachód od miejscowości Badacsony, Jest uważana za jedną z najbardziej urokliwych wiosek nad Balatonem. Swą atrakcyjność zawdzięcza między ruinom zamku na szczycie Varhegy. Wieś położona na stoku wysokiego wzniesienia wyróżnia się także słomianymi strzechami domów i zabudowań gospodarczych. Stroma droga pod górę prowadzi do ruin średniowiecznego bastionu z XIII wieku.
Mozolną wspinaczkę wynagradza piękna panorama okolicy. Sam zamek przypomina trochę nasz Ogrodzieniec. Poniżej kościoła widać parking, z którego można udać się na zamek, po uiszczeniu kwoty 400 Ft na rekonstrukcję zabytku. Widok z zamku w kierunku Badacsony, z charakterystycznym płaskim wierzchołkiem góry wznoszącym się 400 m n.p.m. Zamek przetrwał w nienaruszonym stanie do XVIII wieku, kiedy to w czasie burzy spalił się na skutek uderzenia pioruna. Dzieła zniszczenia dopełnili później austriaccy wojskowi, chcący uniemożliwić bojówkom węgierskim wykorzystanie fortecy jako punktu oporu w czasie walk o niepodległość ojczyzny.
Malownicze ruiny tworzą dziś romantyczny widok ... ... z białymi, krytymi strzechą chatami i dworkami ... ... przycupniętymi wśród drzew i winnic na stoku.
Ostatni rzut oka na Szigliget i ruszamy do kolejnej popularnej miejscowości nad węgierskim morzem - do Keszthely. Keszthely to dwudziestotysięczne miasto, które wyrosło wokół wspaniałego pałacu należącego do rodu Festeticsów. Pałac jest czwartą co do wielkości, lecz najstaranniej odrestaurowaną, rezydencją magnacką na Węgrzech. Widok z ogrodów pałacowych na miasto. Późnobarokową budowlę na planie litery U wznosiły cztery pokolenia rodu. Budowa trwała od 1745 do 1887 roku. Dwa skrzydła pałacu, zawierające 101 pomieszczeń łączy kaplica i biblioteka.
Detal wieży pałacowej. Na zachód od rezydencji rozciąga się park angielski o pow. 7 ha. Za czasów Festeticsów miał 42 ha powierzchni.  Współcześnie cały pałac to Muzeum Pałacowe Helikon, składające się z kilku wystaw na temat dziejów rodu, kolekcji trofeów myśliwskich, ozdobnej broni, itp. Można też zwiedzać bogato zdobioną kaplicę i wspaniałą bibliotekę. Jeszcze kilka detali fasady ...
Przepiękny pałac budzi zachwyt tych starszych i tych najmłodszych zwiedzających :)

najbliższe galerie:

 
Węgry_2016 - BALATON/Keszthely
1pix użytkownik charlie odległość 1 km 1pix
Heviz
1pix użytkownik szpotak odległość 5 km 1pix
Balatongyörök
1pix użytkownik amorata odległość 8 km 1pix
Kis-Balaton (Mały Balaton)
1pix użytkownik amorata odległość 16 km 1pix
Wokół Balatonu
1pix użytkownik imod odległość 38 km 1pix
Węgry
1pix użytkownik andrek77 odległość 49 km 1pix

komentarze do galerii (7):

 
pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 09.02.2010 13:50

Zibid: Zgadzam się z Tobą w zupełności, że od numeru 21 zaczyna się ciekawszy rejon do zwiedzania.
Do Heviz już bym nie wróciła drugi raz, choć uzdrowisko jest przyjemne. Ale podobnych miejsc jest sporo na Węgrzech.

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 08.02.2010 20:25

Pałac w Keszthely robi wrażenie
Jak dla mnie to galeria winna zaczynać się od nr 21
Pozdrawiam

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 20.08.2009 00:53

Bardzo dziękuję za interesujące i sympatyczne komentarze!

Kamila_kula: W podobnej sytuacji jest gwiazda ostatniego zdjęcia, ale to żadna strata, tylko okazja do miłego powrotu :)

Konwalia: Na dłuższe moczenie się nie nadaję, bo jak wiadomo nawet pestki w wodzie pęcznieją, a tego wolałabym uniknąć, tym bardziej, że zapach mógłby się tak łatwo nie usunąć ;)

Marioli: Chleba w oliwie nigdy nie próbowałam, za to winko - pierwsza klasa. Do niego podawano też chleb, ale ze smalcem i cebulką :)

zima-2009 użytkownik zima-2009(wpisów:347) dodano 17.08.2009 17:02

Niezwykle interesująco ukazałaś to miejsce....

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 17.08.2009 16:34

W Kesztely na targu kupowałam najlepsze pomidory, jakie kiedykolwiek jadłam. Do tego chleb maczany w dobrej oliwie z oliwek i węgierskie wino z nad Balatonu. Z tym kojarzyć mi się będzie Kesztely.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 17.08.2009 16:26

Pesteczko,dobrze,że nie skusiło Cię moczenie w powalającej jajeczno-torfowej zupie w czasie całego pobytu nad Balatonem.
Przynajmniej teraz wiem,jak tam pięknie.Kolejna śliczna galeria.
Pozdrawiam-)

kamila_kula użytkownik kamila_kula(wpisów:179) dodano 17.08.2009 15:49

Doszły mnie słuchy, że byłam nad Balatonem wieku 2 lat ;), a ponieważ nic nie pamiętam to dzięki Twoim galeriom wiem już jak wiele straciłam;). Galeria równie dobra jak dwie poprzednie. pzodrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!