m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Zaczynamy od Taszkientu, a konkretnie bazaru niedaleko naszego hostelu. Sądząc po zaopatrzeniu bazarów arbuzy to specjalność uzbeckiego rolnictwa. Panowie pewnie wybierają najlepsze okazy. My od razu wpadliśmy zjeść śniadanie. Miejscową specjalnością jest tzw. plov, czyli ryż z mięsem. Po całym wyjeździe możemy szczególnie polecić właśnie ten z bazaru w Taszkiencie. Kuchnia jest dość monotonna - ryż z mięsem, gołąbki z mięsem, pierogi z mięsem (tzw. manti), makaron z mięsem, itd. W upał 40 stopni szybko się nudzi. Na zdjęciu widok z bazarowego baru. Podczas śniadania nagle zrobiło się wielkie poruszenie - Idzie komisja! Wszystkie knajpy natychmiast zostały zamknięte, a obsługa się pochowała. Klientów na szczęście nie wygonili (siedzieliśmy na zewnątrz). Co jakiś czas z ukrycia donosili nam zamówione potrawy. Największy banknot to 1000 sum, czyli około.... 2 zł. Na poważniejsze zakupy miejscowi zabierają reklamówki pieniędzy.
Na zdjęciu równowartość około 20 dolarów :)
Timur (imię oznacza żelazo), zwany również Tamerlanem - władca mongolski z XIV wieku, zdobywca Azji Środkowej, Iranu, Iraku i Zakaukazia. 
Zasłużył się m. in. ogromnym okrucieństwem tysiącami mordując pokonanych przeciwników (w dawnych wierzeniach zabity przeciwnik miał być w zaświatach niewolnikiem wojownika). 
Pomimo powyższego, widać, że Uzbecy są z tej postaci bardzo dumni. Oczywiście Taszkient to nie tylko bazar i pomnik Timura. Jest kilka ciekawych meczetów, przepiękne metro (niestety nie wolno robić zdjęć), park ku chwale władzy (ani jednej ławeczki!) oraz całkiem przyjemny deptak. No i oczywiście, jak w całym Uzbekistanie setki policjantów. 
Z braku miejsca i z uwagi na moc innych atrakcji, które czekają w kolejce, szerszej relacji tu jednak nie zamieszczam. Pociąg relacji Taszkient - Kungrad. Jechał jakieś 26 godzin. W dzień w środku panowała temperatura trudna do opisania. Nie będę nawet próbował. Polecam zjawić się w pociągu odpowiednio wcześniej. Może się bowiem zdarzyć, że ktoś siedzi na Twoim miejscu i niekoniecznie jest chętny żeby je opuścić. Ten przemiły Pan, razem z kolegą, częstowali nas wódką o 8 rano.
Kolega służył pod Warszawą do 90 roku i sprawiał wrażenie jakbyśmy powinni być mu wdzięczni.
Dojechaliśmy. Tuż przy dworcu oczywiście bazar. Kungrad przywitał nas ciepło. Byliśmy główną atrakcją wieczoru dla miejscowych. Karakałpakstan to region w Uzbekistanie posiadający pewne autonomiczne prawa. Ludność ma pochodzenie tureckie, nie lubią Uzbeków, uważają ich za okupantów. Karakałpak oznacza czarny kapelusz - nie do końca wiadomo skąd taka nazwa. Niektórzy twierdzą, że Karapałkacy byli kimś w rodzaju tamtejszych kozaków.
Jak widać na zdjęciu, w Kungradzie niewiele się dzieje ;) Przy naszym pierwszym noclegu w Karakalpa... uff - jak to się pisze? :) Sławojka i prysznic oczywiście na zewnątrz (ale jest!).
Miejscowi śpią raczej na zewnątrz. Chłodniej. Te błękitne baraki przypominały mi dawne wozy cyrkowe. Mojnak - dawniej prężny port, obecnie prawie wymarłe miasto. Ale co poradzić, gdy morze wyschło. W Mojnaku można obiejrzeć wraki statków pozostałych po dawnych czasach. Jeszcze na początku lat pięćdziesiątych Morze Aralskie (tak naprawdę słone jezioro) miało powierzchnię ponad 66 tys. kilometrów kwadratowych. W roku 1918 władze radzieckie zdecydowały, że  wzdłuż rzek Amu-darii i Syr-darii uprawiana będzie na wielką skalę bawełna, która ma się stać białym złotem, podstawą ekonomii okolicznych republik radzieckich.
W celu lepszej irygacji postanowiono zbudować  kanały przecinające pustynne obszary Kara-kum. Budowa rozpoczęła się już w latach 30. Prowadzona była wbrew wszelkim zasadom sztuki hydrologicznej. W rezultacie aż od 30 do 70% wody, odbieranej rzekom Syr-daria i Amu-daria bezpowrotnie wsiąkało w glebę lub parowało, nie docierając ani do upraw, ani do jeziora. Całkowicie zaburzono gospodarkę wodną regionu na skutek czego Morze Aralskie zaczęło wysychać. Obecnie ma ono raptem 1/4 dawnej powierzchni. Co najdziwniejsze, władze radzieckie przewidywały, że jezioro wyschnie na skutek prowadzonych prac.
Obecnie podejmowane są prace rewitalizacji jeziora. Jedynie jednak w częsci północnej, czyli w Kazachstanie. Planuje się aby do 2015 roku Aralsk ponownie stał się portem. Mojnak raczej nie może na to liczyć. Wraki robią ogromne wrażenie. Wyglądają jakby nie zdążyły odpłynąć. A pustynia po horyzont.
W baraku mieszkał stary marynarz. Obecnie jest kimś w rodzaju strażnika wraków :) Schemat wysychania Moarza Aralskiego. Turyści przyjeżdżają i robią zdjęcia. A miejscowi z konsekwnecjami radzieckiego eksperymentu ekonomicznego muszą się  zmagać każdego dnia. Mojnak. A w nim opuszczone kino (chociaż w sumie nie jestem pewien, może jednak działa).
i puste skrzyżowania... Bez wątpienia Mojnak jest w ścisłej czołówce moich miejsc na końcu świata. W knajpce w Mojnaku nie było lekko. Pani, która nas obsługiwała bardzo słabo mówiła po rosyjsku. W tych okolicach znajomośc rosyjskiego bywa różna. Zaciekawiły nas szklanki zrobione z butelek po piwie. Ręczna robota, nic się nie marnuje. Dwoma wesołymi Moskwiczami wracamy do Kungrad. Takie ryby można kupić na każdym kroku. Roznoszą je również w pociągu. Oprócz ryb w pociągu można dostać też np. bardzo dobre pierogi z kapustą. No i oczywiście tzw. mineralkę, czyli wodę mineralną. O produkcji mineralki napiszę parę słów w kolejnej galerii. Ponownie przydworcowy bazar w Kungrad. U tej Pani spędziliśmy kolejny nocleg. Koszt 3 zł od osoby. Spaliśmy w jej mieszkaniu w bloku, na dywanach (nie używają łóżek). Interesujące przeżycie, choć nie jestem pewien czy usnąłem choć na chwilę.
Miejscowi o poranku idą do pracy... ..a my opuszczamy Kungrad i kierujemy się ku Khivie. Tam zobaczymy całkiem inny Uzbekistan.

najbliższe galerie:

 
Było sobie morze - Jezioro Aralskie
1pix użytkownik mankakowalska odległość 1 km 1pix
Uzbekistan Chiwa
1pix użytkownik licja odległość 287 km 1pix
Chiwa
1pix użytkownik mankakowalska odległość 287 km 1pix
Uzbekistan W drodze
1pix użytkownik licja odległość 448 km 1pix
Buchara
1pix użytkownik mankakowalska odległość 522 km 1pix
Uzbekistan – Buchara 1978
1pix użytkownik filmdil odległość 604 km 1pix

komentarze do galerii (18):

 
mankakowalska użytkownik mankakowalska(wpisów:21) dodano 03.04.2015 00:34

pojechać nad Morze Aralskie było moim marzeniem; wraki statków zobaczyłam gdzieś, dawno temu i zostały w głowie jako cel wyprawy.
I już niedługo zobaczę :) Dzięki za możliwość obejrzenia galerii, potwierdza ona moje przypuszczenia, że warto tam jechać

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 13.03.2011 17:55

Niesamowity klimat - jestem pod wrażeniem.
Całość na wysokim poziomie, przyjemnie się oglądało.
Trzeba tam pojechać. Świetna galeria.

Pozdrawiam

walizka użytkownik walizka(wpisów:612) dodano 19.10.2010 17:08

Niesamowita opowieść i potwornie przygnębiająca historia Morza Aralskiego.

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 10.10.2010 17:39

Jestem pod glebokim wrazeniem.
Pogratulowac wyprawy.

pipol użytkownik pipol(wpisów:9033) dodano 10.10.2010 17:00

Świetna relacja. Wraki faktycznie niesamowite.

mironel użytkownik mironel(wpisów:255) dodano 11.07.2010 00:03

Aż chce się tam pojechać. Świetna galeria.

atropacz użytkownik atropacz(wpisów:165) dodano 03.01.2010 21:02

Dzięki wszystkim za miłe słowa :)

andzia użytkownik andzia(wpisów:164) dodano 05.10.2009 21:41

ale czad !!
:-)

porzeczka użytkownik porzeczka(wpisów:344) dodano 29.08.2009 13:09

Już się boję tego, co możesz napisać o produkcji "mineralki" :-))
Galeria ŚWIETNA! Gratuluję i pozdrawiam...

olazim użytkownik olazim(wpisów:2269) dodano 24.08.2009 20:05

Ciekawa galeria i komentarz do niej-wraki wprawiły mnie w smętny nastrój-ale z niecierpliwością
czekam na następne galerie-pozdrawiam.

atropacz użytkownik atropacz(wpisów:165) dodano 23.08.2009 23:50

No faktycznie, wiele się nie zmieniło :) Chyba miałeś na myśli 8 a nie 7 ;)

filmdil użytkownik filmdil(wpisów:1408) dodano 23.08.2009 21:28

Z niecierpliwością czekam na następne galerie z Uzbekistanu.
Polecam porównanie zdjęć 2, 3 i 7 z tej galerii ze zdjęciami 15, 16 i 2 z naszej galerii z Taszkientu z 1978 roku.
Wnioski nasuwają się same.

atropacz użytkownik atropacz(wpisów:165) dodano 23.08.2009 18:14

Karol - jasne, każdy kij ma dwa końce. Tyle, że w tym wypadku ten drugi koniec to co najwyżej osobiste odczucia osoby, którą rzucono parę tysięcy kilometrów od domu. To zrozumiałe, ale z drugiej strony komentarz, o którym wspomniałem to jednak spory brak taktu wynikający z niezrozumienia historii. Niezrozumienia, któremu ten człowiek pewnie nie jest winien, bo tak go nauczono, no, ale jednak.
wmp57 - :) Poczekaj na Khivę i Samarkandę, myślę, że taki Uzbekistan jednak Ci się spodoba.
No i oczywiście jak zwykle dzięki za miłe komentarze :)

karol użytkownik karol(wpisów:58) dodano 23.08.2009 17:31

Ciekawa zdjęcia ukazujące życie codzienne mieszkańców. Co do komentarza zdjęcia 12-go. Jak się okazuje punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Też już spotkałem się w życia z takimi sytuacjami. Trzeba pamiętać , że ta zasada działa w obie strony. Interesujący opis a może nawet "mały artykuł" na temat Morza Aralskiego gdzie zdjęcią stały się dobrym tłem opowieści. Pozdrawiam.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2257) dodano 23.08.2009 14:13

Tak obrazem, jak i słowem skutecznie zniechęciłeś mnie do odwiedzenia Uzbekistanu.
Całość na dobrym poziomie, przyjemnie się oglądało.

magg użytkownik magg(wpisów:423) dodano 23.08.2009 12:44

Swoimi opisami i zdjęciami potrafisz wciągnąć w temat.
Na pewno będe się starał nie przegapić kolejnych relacji.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 23.08.2009 07:40

Niesamowita opowieść,czekam na nastepne.
Każde zdjęcie robi wrażenie,ale te wraki statków w piachu są wyjątkowe.Jakby odpłynął gdzieś świat...
Pozdrawiam-)

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 22.08.2009 21:16

Bardzo ciekawa opowieść.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!