m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (43):

 
Widok z tarasu w hotelu.
Widać też, że miasteczko otoczone jest wzgórzami ze świątyniami na szczytach. 
Warto wdrapać się tam wcześnie rano, by popodziwiać miasto i jezioro z góry.
Podróżnik nie mógł spać i od świtu smarował w swoim dzienniku podróżnym. Ciekawe sugestie, jak odnieść sukces w życiu. 
Dla zainteresowanych, możliwość wysyłki powiększenia emailem :-)
Kolonialne klimaciki Barwna oferta straganu, łącząca Orwella, Hawkinga, Cohelo i „Jesus lived in India„ na jednym stoliku.
Widok na miasteczko o świcie z pobliskiego wzgórza. Metody recyclingu zużytych opon rowerowych. Małpia rodzinka. Widok ze wzgórza na podobne wzgórze po drugiej stronie miasteczka.
Jadłodajnia dla „tubylców„. Przesympatyczna starsza a pani. 
Gdy ja spotkałam, z ożywieniem dyskutowała z kumoszką. Nie miała nic przeciw zdjęciu, a gdy zobaczyła rezultat moich działań na wyświetlaczu, radośnie przebiła ze mną piątkę. :-)
Drzewo, które odegra rolę w późniejszej akcji ;-). 
Rosło tuż obok naszej ulubionej restauracji.
Najwspanialsza moim skromnym zdaniem restauracja w Indiach. 
Szef kuchni gotował z sercem i rozumiał potrzeby turystów.
Jego specjalnością była kuchnia Bliskiego Wschodu: niebiański humus i rajskie guacamole.
Po wcześniejszych turbulencjach żołądkowych i utwierdzającym się powoli przekonaniu, że jedzenie w Indiach przypomina „chodzenie po polu minowym„: Możesz sobie uważać do woli ...  „Dehli belly„ i tak Cię spotka... to miejsce było jak oaza...
W typowych porach posiłków, restauracja tętniła życiem, tu pusta, bo obżartuchy przybyły nieprzyzwoicie wcześnie... ;-)

Któregoś popołudnia, studiowaliśmy sobie właśnie menu, gdy pojawiło się dużo pszczół. Latały niespokojnie, wyglądało jakby bez ładu i składu. Chcieliśmy powoli się wycofywać, rozglądaliśmy się ostrożnie dokoła.
Któregoś popołudnia, studiowaliśmy sobie właśnie menu w naszej ulubionej restauracji, gdy pojawiło się dużo pszczół. Latały niespokojnie, wyglądało jakby bez ładu i składu. Chcieliśmy powoli się wycofywać, rozglądaliśmy się ostrożnie dokoła. Spostrzegliśmy, że na pobliskim drzewie zaczyna tworzyć się rój. Trwało to ok. 10-15 min.
W końcu wszystkie pszczoły znalazły swoje miejsce. Zrobiło się cicho.

My powróciliśmy do uczty.
Droga ze szkoły. Wyrafinowanie zdobiony budynek. Zaglądam ciekawie przez otwartą bramę. W środku 10-letni może chłopczyk macha do mnie i obiecuje, że mnie oprowadzi. Po lewej świątynia boga Hanuman..... pachnie kadzidłem i kwiatami. Na wprost świątynia bogini Saraswati, cicho szemrze woda w fontannie
„A tu?„ pytam, wskazując na prawe skrzydło budynku.
„Tu mieszkam ja„ , odparł chłopczyk dumnie wypinając pierś.
To zdjęcie dedykuje mojemu koledze Ralfowi, który jest entuzjastycznym aktywistą ekologicznym.
Ralf* ma intrygujący plecaczek z 3 przegródkami, który zaprzągł w służbę segregacji śmieci. 
Jeśli na lunch je kanapeczkę i jogurcik, to oddziela sreberko od plastiku i każdy śmieć ląduje w oddzielnej przegródce. Trzecia przegródka jest na stary papier: serwetka z kanapki, itp.
 
Ralf, Twoje działania muszą przybrać inna skalę!!
Inaczej nie uratujesz Ziemi.

* Imię zmienione.

najbliższe galerie:

 
Pushkar
1pix użytkownik marcowadziewczyna odległość 1 km 1pix
Pushkar
1pix użytkownik skuza odległość 1 km 1pix
Widok z okna Azji: sąsiedzi
1pix użytkownik pedro1912 odległość 37 km 1pix
Bikaner
1pix użytkownik wielkopolanka odległość 48 km 1pix
Indie - Radżastan
1pix użytkownik kustonnka odległość 58 km 1pix
Indie - ludzie, emocje i ich losy
1pix użytkownik michal1988 odległość 89 km 1pix

komentarze do galerii (3):

 
gosiekz11 użytkownik gosiekz11(wpisów:51) dodano 12.01.2010 20:20

dzieki za mile slowa,
tak wlasnie chcialam pokazac to miejsce: przez pryzmat moich przezyc, subiektywnie.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 06.01.2010 15:18

Zapomnialam dodać, że to zdjęcie ,jak sobie siedzisz na tarasie jest the best:)))))

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 06.01.2010 15:17

Ta galeria ma duszę. Pieknie pokazałaś detale. W Puszkarze byłam ale tylko jeden dzień, caly czas myślę o tym wyjątkowym miejscu, bo z wielu miejsc które zobaczyłam , to właśnie, mnie urzekło ( muszę tam powrócic).Czym dłuższy jest czas od mojego pobytu w Indiach , tym bardziej chce mi sie tam jechać:))) Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!