m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (43):

 
No to w drogę. 
Tutaj wjazd na płatną autostradę. „Love is laife” - nic dodać, nic ująć. :-).
Jedziemy w siną dal, wcinamy orzeszki, humorki dopisują. Po drodze spotyka nas burza piaskowa.
Chociaż jedziemy wynajętym samochodem z kierowcą, a nie na wielbłądach, burza i tak robi wrażenie. Około 14:00 nagle robi się prawie ciemno. Zapada zmrok w odcieniu czerwieni. Zrywa sie potężny wiatr, miotając na nas kłujące obłoki piachu. Zaczyna kropić, potem porządnie lać. I tak to nasze przytwierdzone na dachu plecaki przemakają na środku pustyni. Wreszcie dostrzegamy go w oddali.
Jaisalmer to zamek na piasku i czasem zdaje się że również z piasku chyba, istny miraż pustyni. Jaiselmer leżał na szlaku karawan z Indii do Azji Środkowej. Dzięki temu szybko się wzbogacił. Kupcy i mieszkańcy zbudowali wiele wystawnych domów, rezydencji, pałaców, bogato inkrustowanych drewnem i zdobionych żółtozłotym piaskowcem.
Później nadszedł czas rozkwitu żeglugi morskiej. Towary zaczęto transportować głównie na statkach i miasto mocno podupadło. Przysłowiowym gwoździem do trumny była budowa ogromnego portu w Bombaju. Dziś rozpada się powoli, aż żal serce ściska. Piętno powolnej zagłady odciśnięte na murach. Ogarnia nas smutna radość... radość, że zdążyliśmy.
Że zobaczyliśmy go właściwie w ostatniej chwili, nim popadnie w totalna ruinę.
Wśród starych murów, w labiryntach uliczek, na bazarach i w pałacach  wyraźnie czuć minione dzieje . A w tej niezwykłej scenerii żyją sobie tysiące zwykłych ludzi.
Czytaliście „Proces” Franza Kafki? Gdy stałam pod tymi drzwiami, przypomniała mi się przypowieść o odźwiernym.
„Wreszcie słabnie mu wzrok i nie wie już, czy wokół niego naprawdę zrobiło się ciemno, czy go tylko zwodzą oczy. Ale w ciemności dostrzega teraz jakiś blask, niegasnący, który bije z drzwi Prawa.”
 
Dokładnie tak wyobrażam sobie Drzwi do Prawa.
Jeśli nabraliście ochoty na odświeżenie lektury:
http://tygodnik.onet.pl/33,0,36193,lekcje_czytania_w_krakowie_i_w_lodzi,artykul.html
Perełką są przepięknie rzeźbione dźinijskie świątynie zbudowane w czasach naszego Średniowiecza, między XII a XIV. Istnieje tutaj zakaz wstępu dla kobiet w okresie miesiączki-istot zdecydowanie nieczystych. Świątynie otwarte są dla turystów dość krótko. Zaraz po nabożeństwie przez jakieś pół godziny.
Nieświadoma tego zaszywam się w pięknie rzeźbionym kąciku. Ukrywam się tutaj przed natrętnym „sadhu”.
Jest cudnie: chłodno, cicho i spokojnie, smaruję sobie w moim podróżnym notesiku.
W świecie równoległym trwa prawdziwa akcja ratunkowa, odsiecz prawie. Jasiek po przybyciu na umówione miejsce spotkania, napotyka tylko moje klapki, a na bramie do świątyni całkiem potężną kłódkę. Wszczyna raban. Znajduje posiadacza klucza do potężnej kłódki i razem przeczesują sieć korytarzy, pasaży, krużganków i sal. Są dokładni i w końcu mnie znajdują, choć zaszyłam się porządnie, podwójnym ściegiem :-)
Na mój widok na twarzy Jaśka maluje się wyraźny wyraz ulgi i niesamowity uśmiech. Takiego nie widuję codziennie :-)
Zdziwiona początkowo, obiecuję potem solennie, że już nie będę tak znikać.
Stałymi mieszkańcami świątyni są nietoperze. W dość licznych gromadach zwisają z pułapu. Czują się jak u siebie w domu. Nieprzychylnie łypią na Ciebie, intruzie, jednym zaspanym okiem, jeśli tylko nieostrożnie zbudzisz je za dnia. Przygotowania do parady. Tutaj już dobrą godzinę czekamy w restauracji na podanie jedzenia. 
To się w Indiach dość często zdarza.
W czasie oczekiwania przechodziliśmy kilka emocjonalnych faz:
1) optymizm: czekamy, więc będzie świeżo przyrządzone.
2) Powoli  pojawia się zniecierpliwienie.
3)Potem wkrada się złość, nieprzemożna chęć walenia łyżką w stół.
4) Frustracja burczących brzuchów.
5) Morze beznadziei, zniechęcenia, głód powoli zanika.
Wtedy na horyzoncie pojawia się kelner z tacą. Miasto poza murami fortu.
 Tutaj już wracamy.
Tym razem pociągiem.
Rezerwacje dokonane na dworcu lub w biurach podróży, drukowane są potem i lista pasażerów wisi na zewnątrz pociągu.

najbliższe galerie:

 
Jaisalmer - zlote miasto pustynii
1pix użytkownik michal1988 odległość 2 km 1pix
Złote Miasto Jaisalmer
1pix użytkownik doracz odległość 3 km 1pix
Scenki uliczne z miasta Jaisalmer
1pix użytkownik doracz odległość 3 km 1pix
Ludzie - Indie / rodzina Jagdisha Bhopy w Jaisalmerze
1pix użytkownik slav odległość 4 km 1pix
Kolorowy Jaisalmer
1pix użytkownik bartek1979 odległość 4 km 1pix
Khuri-safari na wielbłądach
1pix użytkownik gosiekz11 odległość 29 km 1pix

komentarze do galerii (11):

 
gosiekz11 użytkownik gosiekz11(wpisów:51) dodano 21.01.2010 23:11

dziękuję za ciepłe słowa bardzo się cieszę, że oglądacie

kama_wos użytkownik kama_wos(wpisów:204) dodano 21.01.2010 19:49

Bardzo mi się podoba Twoja galeria. Ciekawe miejsce i ładne zdjęcia... Pozdrawiam

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1526) dodano 21.01.2010 19:35

Bardzo interesująca galeria ,obejrzałam z ogromnym zaciekawieniem i przyjemnościa :)

gosiekz11 użytkownik gosiekz11(wpisów:51) dodano 20.01.2010 21:18

dziekuje bardzo za mile slowa:-)
Wybierajac fotki do tej galerii zastanawialam sie, czy kazda oddzielnie ma miec aspiracje do startu w "konkursie pieknosci" czy raczej wszystkie razem maja opowiadac jakas historia. Zdecydowalam sie na ta druga wersja.
Jarfry, zycze Ci goraco bys "rozwiazal problemy" i spelnil swoje marzenia :-) Ja osobiscie nie dalabym rady wytrzymac 1rok w Indiach, bylam tam tylko 3 tyg. i juz w tym krotkim czasie zdarzala mi sie potrzeba "ucieczki od rzeczywistosci" w stylu: zaszyc sie w luksusowym hotelu na chwile chociaz, moim zdaniem skromnym duze miasta sa nie do wytrzymania na dluzsza mete :-)

jo_ta użytkownik jo_ta(wpisów:393) dodano 20.01.2010 20:50

Zajmująca, ciekawa opowieśc i piękne fotki, znakomiciei oddające uroki orientu.Pozdrawiam

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2083) dodano 20.01.2010 10:53

Twoja galeria jest tak „żywo podana”. Lubię tak oglądać...podziwiać miejsca których nie znam ;) Pozdrawiam

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5220) dodano 20.01.2010 09:33

Kapitalna reporterska galeria, Miejsce jest zjawiskowo piękne, wszechobecne kolory pustyni i do tego Ci piekni ludzi. Nie bylam tam , bardzo żałuję:)) 22, 23 dla uwiecznienia takich ludzi warto przejechać pół świata, BRAWO:)))))

beata-zbychu użytkownik beata-zbychu(wpisów:1002) dodano 20.01.2010 07:56

Pięknie i daleko... daleko......daleko.... dobrze że można zobaczyć z naszego fotela.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 20.01.2010 05:52

Trochę zeszłaś z tych wszystkich utartych indyjskich szlaków i dobrze.
Ciekawe miasto.
Pozdrawiam.

maciek użytkownik maciek(wpisów:40) dodano 20.01.2010 01:18

Też nigdy o nim nie słyszałem, ale miasto jak i zdjęcia(no może z wyjątkiem 3 pierwszych :P) piękne...

northface użytkownik northface(wpisów:106) dodano 20.01.2010 00:05

Nawet nie słyszałam o tym mieście! Cudowne i pięknie pokazane...

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!