m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Udajemy się do miasteczka Alwernia od strony Chrzanowa czy Oświęcimia jak to woli. Droga wiedzie początkowo stromo przez las,za znakami  po prawej  .... ... mijamy drogę wśród wąwozów i lasu do klasztoru OO. Bernardynów , który pod koniec  galerii zwiedzimy dokładniej ... .... natomiast po lewej stronie ulicy Krzysztofa Korycińskiego mijamy współczesne budynki Straży  Pożarnej z muzeum pożarnictwa i Policji. Nie da się nie zauważyć  po prawej stronie piękny kamienny Krzyż z pocz. XIX w postawiony przez O. Stefana Podworskiego OFM ber. po kilkunastu metrach ulica wpada w narożnik dosyć wielkiego parkowego Rynku Tereny miasta i gminy Alwernia były zamieszkały już w czasach paleolitu, o czym świadczą wykopaliska w Kwaczale, Brodłach i Porębie Żegoty. Pierwsze świadectwa pisane o wsiach alwernińskiej gminy pochodzą z XIV wieku.
Wszelako to, co dla małej ojczyzny uczynił człowiek, jest zaledwie cząstką tego, czym obdarowała ją natura. Leży ona na terenie dwóch jednostek geomorfologicznych - Grzbietu Tenczyńskiego i Doliny Górnej Wisły (Kotlina Oświęcimska), w łagodnym, zielonym krajobrazie, nieco na uboczu głównych traktów, można powiedzieć - na skraju ciszy i spokoju. W samym rynku znajdziemy kilka starych budynków mieszkalnych ,  dosyć znacznych rozmiarów dom kultury, a na przeciw park z zachowanym staro drzewiem dębów i akacji chronionych prawem Historia samego miasta Alwernia bierze swój początek od fundacji kasztelana wojnickiego i starosty gniewkowskiego - Krzysztofa Korycińskiego herbu Topór, który był właścicielem Poręby Żegoty i kilku okolicznych wsi. Podczas podróży do Włoch zacny kasztelan oglądał Alwernię nad rzeką Arno, górę, na której święty Franciszek miał wizję Chrystusa i doznał łaski stygmatów. Po powrocie do rodowej Poręby Żegoty postanowił ufundować klasztor i kościół na górze Podskale, którą podarował w 1616 roku krakowskim Bernardynom. Podskale było górą pokrytą lasem o obszarze dwóch łanów. 
Na zdj. widoczne stare akacje i kilka w drewnie żezbionych figur ludowych W realizacji pomysłu pomagali Korycińskiemu dwaj wybitni Bernardyni - Krzysztof Scipio Campo i Piotr z Poznania, zwany Poznańczykiem. Na wykarczowanej polanie jeszcze w tym samym roku fundacji stanął drewniany klasztor i kaplica. Dopiero w dziewięć lat później zbudowano murowaną zakrystię dla ochrony szat i sprzętów liturgicznych przed złodziejami, a 3 lutego 1627 roku spisano akt erekcyjny. Następnie powstał drewniany kościół, który miał dwa boczne ołtarze i istniał do 1661 roku. Murowany klasztor rozpoczęto budować w 1625 roku, a w pięć lat później - murowany kościół.
Dopiero w dziewięć lat później zbudowano murowaną zakrystię dla ochrony szat i sprzętów liturgicznych przed złodziejami, a 3 lutego 1627 roku spisano akt erekcyjny. Następnie powstał drewniany kościół, który miał dwa boczne ołtarze i istniał do 1661 roku. Murowany klasztor rozpoczęto budować w 1625 roku, a w pięć lat później - murowany kościół. Historia klasztoru i kościoła na górze Stygmatów św. Franciszka z Asyżu jest znakomicie opisana i udokumentowana. Warto do niej sięgnąć, bo przecież z nią bezpośrednio są związane dzieje miasta, które powstało dopiero w XVIII wieku. Otóż w księgach metrykalnych parafii Poręba Żegoty pod datą 22 maja 1749 roku odnotowano chrzest dziecka urodzonego w „sub Alwernia”, a więc w rodzinie mieszkającej pod klasztorem. Sama lokacja miasta nastąpiła prawdopodobnie w połowie XVIII wieku. Nie istnieją dokumenty potwierdzające ów fakt, ale jego świadectwem jest zachowany w rynku dom drewniany z 1791 roku. To znaczy, że od samego początku osada miała charakter i strukturę urbanistyczną. Jej centralnym punktem był rynek okolony drewnianymi domami z podcieniami, charakterystycznymi dla małych miasteczek Małopolski. Domy powstawały wokół rynkowego placu i wzdłuż drogi prowadzącej do klasztoru. Pierwszym królewskim dokumentem potwierdzającym znaczenie Alwerni był przywilej Stanisława Augusta na organizację dorocznych targów, które mogły się odbywać dwanaście razy w roku Owe targi bez wątpienia wpłynęły na rozwój gospodarczy Alwerni. Według spisów austriackich z 1795 roku osada liczyła 208 mieszkańców i 33 domy. I wyraźnie swoją przyszłość orientowały na rzemiosło. W 1867 roku działało tu aż piętnastu garncarzy, siedmiu rzeźników, siedmiu piekarzy, a ponadto kramarze, rymarze, krawcy, szewcy, stolarze, szynkarze i tkacze.
Tuż obok kapliczki w rynku znajduje się pomnik - płyta Grobu Nieznanego Żołnierza, przykryta świeżo złożonymi wieńcami i wiązankami kwiatów z okazji święta  Niepodległości.
Oto relacja : Główne obchody Święta Niepodległości w naszej gminie rozpoczęły się od uroczystej mszy św. w klasztorze oo. Bernardynów w Alwerni. Została odprawiona w intencji Ojczyzny i mieszkańców naszej Gminy. Później wszyscy przeszli w radosnym pochodzie do Rynku. Po okolicznościowym przemówieniu burmistrza Jana Rychlika, nastąpiło składanie wieńców na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza z I i II wojny. 
 Alwernia nigdy nie była lokowana, a więc de facto nie miała praw miejskich. Jednak od 1845 roku posługiwała się pieczęcią miejską, przedstawiającą kościół z wieżą pomiędzy dwiema jodłami. Wreszcie w 1903 roku została przez władze austriackie zapisana w rejestrze miast. W tym momencie znajdujemy się już na przeciwległym krańcu rynku i drogi prowadzącej w stronę Krakowa Na miejskość Alwerni wskazywały przede wszystkim jej zabudowa architektoniczna i przekrój zawodowy ludności. To nigdy nie była osada rolnicza, chłopska. Osiedlali się tutaj przede wszystkim rzemieślnicy, zaopatrujący okoliczne wsie w swoje produkty i bywający na okolicznych jarmarkach.
Z II wojny światowej miasto praktycznie wyszło bez zniszczeń. Jego przyszłość zaczęto łączyć z Zakładami Chemicznymi „Alwernia”, których początki sięgają połowy dwudziestolecia międzywojennego.Bo przecież już w latach 1923-24 firma „Potas” z Krakowa wykupiła grunty na terenie wsi Kwaczała, w przysiółku Spalona i rozpoczęła budowę wytwórni chemicznej. W roku 1925 ruszyła produkcja kwasu siarkowego, w rok później - soli potasowej i saletry. ZCh Alwernia nie tylko dawały pracę mieszkańcom miasta, ale decydowały o dalszym jego rozwoju i urbanizacji. 
Na zdj. Ulica prowadząca od strony Krakowa do centrum rynku. To oni praktycznie decydowali o rozwoju gospodarczym i kulturalnym osady. I ten rozwój był dostrzegalny, bowiem na początku lat 80-ych XIX wieku było już w Alwerni 77 domów i 524 mieszkańców. Pierwszą szkołę jednoklasową otwarto w 1859 roku. W jedenaście lat później mieszkańcy przystąpili do budowy szkolnego budynku, co by świadczyło o ich szacunku i odczuwaniu potrzeby oświaty. Ulica okalająca rynek od strony południowej z zabudową z lat  1792 - 1794 starych drewnianych domów mieszkalnych ,oraz już częściej pojawiającego  się budownictwa współczesnego Tym chodniczkiem wzdłuż parku i po lewej stronie ulicy wracamy ponownie w stronę klasztoru , mijają ponownie kapliczkę a następnie straż pożarną z własnym muzeum.  Najstarsze w Polsce z 1953 roku, dostępne do zwiedzania z bogatym zbiorem eksponatów pochodzących z różnych regionów i okresów dziejowych. roku. Głównym inicjatorem jego założenia był mjr Zbigniew Konrad Gęsikowski. Wśród zbiorów muzealnych pokaźne miejsce zajmują kolekcje medali, odznaczeń, odznak, plakietek, sztandarów, proporczyków, dokumentacje fotograficzne obiektów strażackich, sikawki ręczne, silniki, motopompy, toporki, hełmy i sztandary.
Wyjątkowo cennymi eksponatami są wozy konne z lat 1910-1913, oraz samochody pożarnicze: „mercedes” z 1926 roku, za konserwację którego Muzeum otrzymało wyróżnienie w Konkursie na Najciekawsze Wydarzenie Muzealne Roku Sybilla 1999 oraz - Fiat typu 621 L z 1938 roku - III nagroda za dokonania w dziedzinie konserwacji Sybilla 2003 za rekonstrukcję pojazdu pożarniczego. Na wysokości Komendy Policji z ulicy skręcamy w prawo aby dojść do Sanktuarium i klasztoru po lewej stronie mijamy współczesny pomnik Św. Franciszka po ok.200m dochodzimy do zabudowań klasztoru i kościoła widok- barokowy zespół klasztorny bernardynów, od strony wschodniej z za kamiennego parkanu i bramy wjazdowej  na podwórko klasztorne
Przed murem okalającym świątynie i klasztor w bieżącym roku odsłonięto pamiątkowa płytę z okazji XXX lecia pontyfikatu i I pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny  Po przez zabytkową bramę z 1754-58 r. wchodzimy na dziedziniec odpustowy   z stacjami Drogi Krzyżowej i grobowcem zakonnym w centrum placu Kamienny zabytkowy  krzyż górujący nad grobowcem zakonnym . wejście do kościół pw. Stygmatów Św. Franciszka wraz z cudownym obrazem Ecce Homo, Barokowe wnętrze kościoła z 1676r  z ołtarzem soborowym, a po lewej stronie kaplica z cudownym obrazem Ecce Homo
Barokowa ambona z II połowy XVIII w. Obraz Pana Jezusa Ecce Homo podarował klasztorowi ks. Jan Franciszek Michlajski, proboszcz z pobliskich Babic. W 1686 roku pierwsza wzmianka o cudownym obrazie pochodzi z roku 1453. Obraz ten miał zasłynąć łaskami i znajdował się w kaplicy cesarskiej Konstantego XII (1448-1453). Po upadku Konstantynopola obraz dostał się w ręce sułtana Mahometa II (1451-1481), który umieścił obraz wraz z innymi pamiątkami po cesarzach w skarbcu w Konstantynopolu. Dla katolików obraz pozyskał cesarz austriacki z dynastii Habsburgów Ferdynand II (1619-1637) lub Ferdynand III (1637-1657).  Pewne jest, że przekazał ten obraz katolikom sułtan Amurat IV (1623-1640). Pobożny król umieścił obraz w swojej kaplicy, gdzie doznawał wielkiego kultu. Przed swoją śmiercią go podarował nadwornemu kapelanowi, polecając mu troskę o ten obraz. Z rąk ówczesnego księdza kapelana został on przekazany wysokiemu urzędnikowi cesarskiemu Zygmuntowi Hollo. Przez niego został ofiarowany kościołowi w Koszycach na Słowacji. Dla celów kultowych ks. Jan Michlajski postanowił nabyć ten obraz dla klasztoru w Alwerni.    Uroczyste przekazanie obrazu ks. Michalajski  dokonał w (02.08.1686r) 
Rok 1703-08 - fundacja kaplicy  Obraz Pana Jezusa Miłosiernego w Alwerni jest namalowany na płótnie i przyklejony do deski dębowej o wymiarach 65 cm x 50 cm Twarz Pana Jezusa jest bardzo wyrazista i pełna bólu. W roku 1700 na obraz Pana Jezusa Miłosiernego nałożono srebrną sukienkę jako wotum zbiorowe pielgrzymów alwernijskich. 
Na zdj. bogato dekorowane sklepienia kaplicy W  1676 roku klasztor odwiedził król Jan III Sobieski, oraz
1787 - alwernijski klasztor odwiedził król Stanisław August Poniatowski 
 Na zdj. Epitafium nagrobne fundatorów   Eleonora i epitafium nagrobne przy wejściu do świątyni
Wieża klasztorna wysokości 55m W 1941 Niemcy wysiedlili bernardynów z klasztoru, urządzając w nim więzienie i Feldgericht. Zakonnicy wrócili do Alwerni dopiero po wojnie.

najbliższe galerie:

 
Alwernia
1pix użytkownik kaczorek11 odległość 1 km 1pix
Zamek Tenczyn w Rudnie
1pix użytkownik mocar odległość 4 km 1pix
Polska_2016 - TENCZYN/powracające do życia Orle Gniazdo
1pix użytkownik charlie odległość 5 km 1pix
Okolice Krakowa
1pix użytkownik ravkom odległość 5 km 1pix
Rudno
1pix użytkownik popekpawel odległość 5 km 1pix
Zamek Tenczyn 2006 r
1pix użytkownik magdar odległość 5 km 1pix

komentarze do galerii (6):

 
waaw użytkownik waaw(wpisów:526) dodano 07.03.2011 09:23

Niestety, częściowo zabudowania klasztorne spłonęły http://polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/news/pozar-klasztoru-bernardynow-w-alwerni,1606210,219

knfred użytkownik knfred(wpisów:2455) dodano 18.06.2010 16:44

mocar - a dotarłeś w końcu do tych skamieniałych drzew gdzieś tam w okolicy ?
hejka!

mocar użytkownik mocar(wpisów:2458) dodano 12.04.2010 10:43

A tak Pan Ferdynand Kiepski - pochodzi rodem z Alwerni, nie wiem jak mieszkańcy Alwerni go odbierają ale z pewnością z sympatią

watcher użytkownik watcher(wpisów:1926) dodano 28.02.2010 09:19

Niektorzy twierdza ze glowna atrakcja Alwerni jest jej dumny obywatel aktor A.Grabowski.

mocar użytkownik mocar(wpisów:2458) dodano 01.12.2009 23:18

borek - marioli w zupełności się z Wami zgadzam , gdyby nie klasztor oo. Bernardynów to by tu ani pies z kulawą nogą nie zajrzał :)

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 30.11.2009 09:06

Jak dla mnie ta galeria zawiera za dużo zdjęć jak na takie dość średniej urody miejsce.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!