m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (42):

 
GENEZA ZAKONU  FRANCISZKANÓW - Święty Franciszek z Asyżu żył zaledwie 44 lata (od 1181 [lub 1182] do 1226) w 19. roku życia przeszedł wewnętrzne nawrócenie i podjął decyzję o życiu według Ewangelii Jezusa Chrystusa. Na zdj.Panorama regionu Gargano Pierwszych dwunastu braci Franciszek nazwał po prostu pokutnikami z Asyżu. W latach 1209-1210 była ich zaledwie garstka. W tym czasie (1210) Franciszek udał się do Rzymu, aby uzyskać aprobatę dla sposobu życia jego braterstwa i uzyskał ją w formie ustnego potwierdzenia od papieża Innocentego III. W 1221 roku obliczono, że na kapitułę przybyło już ok. 5 tysięcy braci franciszkanów z całej Europy. W pierwszym okresie po śmierci Franciszka (03.10.1226) powstał głęboki podział w Zakonie między tymi, którzy byli najbliżsi Ojcu i Założycielowi, zachowując dużą dozę pierwotnego entuzjazmu i zapału, a tymi, którzy stanowili już większość Zakonu. I.- Bracia Mniejsi - od 1897 r. także nazwa własna zakonu (łac. Ordo Fratrum Minorum - OFM), nazywanych od 1415 r. Braćmi Mniejszymi Obserwantami. II - Bracia Mniejsi Konwentualni 1250. Od 1517 jako oddzielny zakon franciszkański. III. - Bracia Mniejsi Kapucyni - jedna z gałęzi I Zakonu powstała w 1525 r. z której wywodzi się O. Pio Świątynia klasztorna i konwent oo. Kapucynów
Świątynia klasztorna to mały, jednonawowy kościół, bez pośrenio przylegający do konwentu. Wybudowano ją w 1540 roku, wkrótce po osiedleniu się kapucynów w San Giovanni Rotondo. 5 lipca 1676 roku została konsekrowana i otrzymała tytuł Matki Bożej Łaskawej. Na zdj. Studnia na placu przed świątynią. W XIX wieku popadła w ruinę, co wiązało się z dwukrotną kasatą klasztoru. W 1909 roku zakonnicy odzyskali klasztor, a siedem lat później przybył doń Ojciec Pio. Na zdj. Konwent oo.Kapucynów - wirydarz
Przez 52 lata w tej świątyni Ojciec Pio spowiadał i odprawiał Eucharystię. Często modlił się przed słynącym łaskami wizerunkiem Matki Bożej, Bazylika Matki Bożej Łaskawej  jest długa 57 m i 12 m szeroka, w zwieńczeniu jej frontonu, na wysokości 35 m, ustawiono mierzącą prawie 3 m marmurową figurę Niepokalanej.  przez jej wstawiennictwo polecając Bogu swe cierpienia oraz dziękczynienia i prośby . Na zdj,Otaczany czcią obraz Matki Bożej Łaskawej, który dał wezwanie pierwotnej świątyni klasztornej, pochodzi z XIV wieku.  Z powodu licznie napływających do San Giovanni Rotondo wiernych w latach 50. obok dawnego zakonnego kościółka wzniesiono współczesną bazylikę.  jest ona dziełem architekta Giuseppe Gentile. Również ją dedykowano Matce Bożej Łaskawej podczas konsekracji 10 lipca 1956 roku. Na zdj Bazylika Matki Bożej Łaskawej - wnętrze Także ta świątynia okazała się zbyt mała dla przybywających pielgrzymów, dlatego w 1993 roku rozpoczęto przygotowania do budowy trzeciego kościoła.
Na zdj. Bazylika Matki Bożej Łaskawej - ołtarz główny Ojciec Pio - Francesco Forgione - urodził się w Pietrelcinie (na południu Włoch) 25 maja 1887 roku, w ubogiej i prostej rodzinie.  Na zdj  Figura Ojca Pio w prawej bocznej nawie Bazyliki Matki Bożej Łaskawej
Od narodzin był słaby i chorowity. W piętnastym roku życia zdecydował się poświęcić służbie Bożej w zakonie oo. Kapucynów.   Pragnął bardzo być kapłanem i naśladować św. Franciszka. W 1910 roku, po studiach seminaryjnych, przyjął święcenia kapłańskie. Na zdj Szpital - Dom Ulgi w Cierpieniu - budowa od  1947 do 1956 inauguracja. Obecnie jest to jeden z największych i najnowocześniejszych szpitali w Europie. jako zakonnik odznaczał się wielką gorliwością i z oddaniem pełnił posługę pojednania ludzi z Bogiem w sakramencie pokuty. Na zdj. Główna aleja Drogi Krzyżowej na zboczu góry Dużo się modlił i równocześnie przeżywał tajemnicze cierpienia. Lekarze nie mogli dociec przyczyn choroby. W 1918 roku, podczas modlitwy w chórze zakonnym, podczas mistycznych przeżyć otrzymał stygmaty - znamiona pięciu ran Pana Jezusa. Na zdj. Dom Ulgi w Cierpieniu zbudowany wyłącznie z dobrowolnych ofiar wiernych. Tajemnicza postać, która mu się wówczas ukazała, przeszyła go żelazną włócznią, pozostawiając ślady męki na rękach, nogach i w boku. Na zdj. Pomnik w głównym holu szpitala, na klatce schodowej.
Był niezwykłym apostołem modlitwy za grzeszników, ofiarowywał za nich swoje cierpienia. Założył Grupy Modlitwy.... Na zdj. Fronton szpitala w którym pomoc medyczna  otrzyma każdy potrzebujący w formie bezpłatnej. - zrzeszenie religijne osób modlących się za Kościół i o nawrócenie grzeszników. Na zdj. Zwieńczenie szpitala - uchodzi za jeden z najbardziej prestiżowych szpitali we Włoszech. Umarł w San Giovanni Rotondo 23 września 1968 roku - w pięćdziesiątą rocznicę stygmatyzacji. Tuż przed śmiercią zagoiły się rany stygmatów. Ojciec Pio został ogłoszony błogosławionym 2 maja 1999 roku, a kanonizowany 16 czerwca 2002 roku. przez Papieża Jana Pawła II.  Na zdj Fontanna przed szpitalem Zgodnie z zapowiedziami, budzącymi od tygodni wielkie emocje, a nawet protesty we Włoszech, w sanktuarium w San Giovanni Rotondo  w 2008r w kwietniu dokonano ekshumacji szczątków świętego ojca Pio. Po dokonaniu niezbędnej konserwacji zostały one wystawione w szklanej trumnie na widok publiczny 24 kwietnia. Wiadomość o ekshumacji była jednym z najważniejszych wydarzeń dnia we Włoszech. Na zdj. Kaplica z zakrytym sarkofagiem O.Pio
Uczestniczący w przewidzianych prawem kanonicznym czynnościach arcybiskup Domenico D'Ambrosio poinformował, że zwłoki świętego, 40 lat po jego śmierci, są w dość dobrym stanie. Na zdj. Otwarty sarkofag O.Pio
Hierarcha, który w imieniu Watykanu sprawuje nadzór nad sanktuarium, nie wykluczył jednocześnie, że do San Giovanni Rotondo przyjedzie papież Benedykt XVI. Ciało świętego będzie wystawione na kilka miesięcy w krypcie kościoła Santa Maria delle Grazie, a następnie złożone w dotychczasowym grobie. Na zdj. Doczesne szczątki O.Pio po otwarciu grobowca Z powodu licznych protestów wiernych zrezygnowano z rozważanych planów przeniesienia na stałe trumny ojca Pio do pobliskiej nowej, nowoczesnej i bardzo przestronnej bazyliki. Świadkami ekshumacji było około dwustu osób, w tym członkowie rodziny ojca Pio. Wszyscy złożyli wcześniej przysięgę, że dochowają tajemnicy.
Niektórzy krewni starali się nie dopuścić do ekshumacji, argumentując, że jest to świętokradztwo.
W czwartek 24 września 2009 roku, o godz. 14.24 dobiegło końca wystawienie relikwii Świętego Ojca Pio. Ciało Stygmatyka zostało definitywnie zamknięte w srebrnym sarkofagu, podarowanym przez czcicielkę z San Giovanni Rotondo.  Przez blisko 17 miesięcy od rozpoczęcia wystawienia ciała Ojca Pio do publicznej czci, sanktuarium odwiedziło około 9 milionów wiernych. Kiedy po kanonizacji Ojca Pio niewielki klasztor w San Giovanni Rotondo stał się jednym z najliczniej odwiedzanych sanktuariów świata, Na zdj Plac  przed nową bazyliką . konieczne stało się wybudowanie dysponującego odpowiednią przestrzenią kompleksu zabudowań sanktuaryjnych. Jego uroczyste otwarcie nastąpiło 1 lipca 2004 roku. Nowy kościół, wybudowany wg projektu jednego z najsłynniejszych wspóczesnych architektów, Renzo Piano, Na zdj. Fontanny  na pl.przed bazyliką zadziwia swoją nowoczesną i oryginalną formą. Można nawet mieć wrażenie, że owo estetyczne zauroczenie na początku dominuje w uczuciach pielgrzymów. Na zdj. Wejście do nowej bazylki
Jednakże to przejściowy stan, który z czasem mija, ustępując miejsca wyciszeniu i otwarciu się na duchową atmosferę sanktuarium.  Na zdj. Nowy kościół pw. Ojca Pio  Na zdj. Wnętrze bazyliki z ołtarzem głównym Kiedy jego mury i kamienne konstrukcje ochłoną ze swej nowości i sensacyjnej oryginalności, Na zdj. Majestatyczna konstrukcja nośna bazyliki zaoferują strudzonemu pielgrzymowi ustronne i wyciszone miejsca modlitwy i skupienia, w których może w spokoju serca zanurzyć się w modlitwie, w duchowej obecności Ojca Pio.  Nie inaczej jest, gdy spojrzymy na nowy kościół Ojca Pio w San Giovanni Rotondo. Choć sama jego bryła nie musi jednoznacznie kojarzyć się ze świątynią, to widoczny z daleka wysoki, wysmukły kamienny krzyż wskazuje na jej sakralny i chrześcijański charakter. Mierzy on ponad 40 metrów wysokości. Zbudowany jest z kamiennej belki o zmiennym przekroju i wymiarach od 2,5 m na 2,5 m u podstawy do 0,4 m na 0,4 m u szczytu. Został wzniesiony przez nałożenie na siebie 65 ciosanych kamieni.Na zdj. Plac przed nową bazyliką Nie zabiegał o sławę, a jednak popularności mogą mu pozazdrościć największe gwiazdy rocka. Doczekał się gazety, którą kupuje 150 tys. Włochów, a nawet własnej telewizji. Jego grób szturmuje 8 mln osób rocznie.

najbliższe galerie:

 
San Giovanni Rotondo
1pix użytkownik rina odległość 2 km 1pix
Peschici
1pix użytkownik osso odległość 10 km 1pix
Monte Sant’Angelo
1pix użytkownik mocar odległość 21 km 1pix
Gargano
1pix użytkownik spaww odległość 39 km 1pix
Apulia - Vieste
1pix użytkownik ragazza odległość 43 km 1pix
Gargano- Ostroga włoskiego buta
1pix użytkownik kama_wos odległość 43 km 1pix

komentarze do galerii (6):

 
hzgora użytkownik hzgora(wpisów:16) dodano 28.12.2009 14:17

Umiłowanie przyrody. Jak pamiętasz moje zdjęcia z Ziemi Świętej obfitują też w wiele obrazów przyrody tak trzymaj.
Pozdrawiam życząc w Nowym 2010 roku wszystkiego najlepszego i jeszcze lepszych zdjęć. Nic nie mówiłeś, że byłeś w tym samym roku w San Giovanni Rotondo co ja.

mocar użytkownik mocar(wpisów:2771) dodano 19.12.2009 19:26

Borku - cieszy mnie ogromnie że jednak i wirtualnie można się polubić , postaram się nie zawieść Cię :)
Konwalio - ja również odbieram Cie bardzo pozytywnie, masz coś w Sobie i cieszę się gdy Jesteś obecna na mojej stronie :)
Filmdil - niema co żałować - zawsze masz szanse do puki zdrowie i czas pozwoli, a tak to, wydaje mi się że południe Italii ma o wiele więcej nostalgii tajemniczości i uroku, niż północ kraju. Po za tym - DZIĘKUJE ZA ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE . odwzajemnię się niebawem galerią z życzeniami po góralsku :)
- POZDRAWIAM WSZYSTKICH -

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 19.12.2009 18:51

Mocar...świetna galeria.Tak ja oderałam.
A bycie perfekcyjnym nie zawsze wychodzi na dobre.Ale sie tym nie przejmuj!
Pozdrawiam-)

filmdil użytkownik filmdil(wpisów:1408) dodano 19.12.2009 18:20

W 1984 roku bliśmy w Giulianova , dotarlismy też do Pescary .
Teraz coraz bardzięj żałujemy , że nie dotarlismy dalej na południe wschodniego wybrzeża Włoch.

mocar użytkownik mocar(wpisów:2771) dodano 19.12.2009 14:58

I tak jest zawsze w moim życiu :) tylko nie zawsze na tym dobrze wychodzę - samo życie ! Pozdrawiam wzajemnie.

robertno1 użytkownik robertno1(wpisów:93) dodano 19.12.2009 14:48

Jak zawsze u Ciebie, pełen profesjonalizm. Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!