m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (39):

 
Kraj pełen gorących, wybuchowych namiętności. A kto broni niepodległości tego narodu? NIKT. Jest umowa między USA i Costa Ricą, że jakby co, to Amerykanie ruszą z pomocą. Jak na razie jest spokojnie. Pięknie. Polecam. Szczególnie warto pojeździć po tym kraju. Zbocza łańcuchów górskich doskonale nadają się do uprawy różnych roślin spożywczych. W zależności od wysokości nad poziomem morza udają się rozmaite delikatesowe rarytasy. Najniżej uprawiana jest kawa, tytoń, ananasy. Powyżej tych upraw są winnice, bananowce, olejowce. A góry są wysokie.Czynny wulkan Paos ma 2700 wysokości, a wspaniały Irazu 3400. Arenal jest czynny dzień i noc. Jak ma się szczęście, to można, szczególnie w nocy, zobaczyć jak Arenal urządza pokazy ogni sztucznych. Wokół Arenal - tylko 1600 npm - jest niezliczona ilość pensjonatów i moteli. Wszystkie mają okna zwrócone do wulkanu. Kto ma cierpliwość i dużo czasu, może ze swoim aparatem fotograficznym i kamerą zatrzymać się na kilka dni i czekać na szczęście. W dzień można pływać w termalnych, zasiarczonych wodach, żywić się aromatycznymi truskawkami, popijać wspaniałym winem, czy wzmocnić się świeżo paloną kawą. Ludzie są mili i otwarci. W stolicy San Jose jest ciasno i miejscami niebezpiecznie. Biedni i bogaci nigdy i nigdzie nie rozumieli się. Nigdy nie kochali się. Jednak żyć bez siebie nie mogą. Najważniejsze by ta współpraca miała ludzką twarz. Aż 80 procent ludności to Biali. Murzyni, Mulaci, Metysi to około 20 procent. Reszta to Indianie. Wielkie gospodarstwa produkujące spożywcze rarytasy mają infrastrukturę wystawienniczą. W zasadzie nie wiadomo, gdzie mieszkają właściciele, gdzie jest sklep z produktami, a część gastronomiczna nie jest przypadkiem kuchnią dla pracowników gospodarstwa. Duża część kraju podzielona jest na rezerwaty i dlatego jest szansa by ginące gatunki zwierząt, ptaków, roślin mogła utrzymać żywotność gatunku. W rezerwatach zwraca się ogromną uwagę na ekologię. Costa Rica ma wulkany, lasy deszczowe i chmurowe. Ma rafy koralowe i piękne plaże. Wokół wulkanów znakomicie żyją sobie legwany zielone i złociste. Złociste są tak duże, że restauracje serwują dania z legwana złocistego.
Wokół mniejsze szczeliny wypluwają wulkaniczną masę. Są to tzw. fumarole zawierające gazy i parę. Wszystko ma zapach zgniłych jajek. Wulkan Poas, zdobyłem przy pomocy silnika napędzanego ropą i dwóch swoich nóg napędzanych grupą krwi RH zero. A gunnera rośnie jak oszalała. Gunnera słynie z wielkich liści nazywanych uszami słonia albo parasolami biedaków. Arenal widziałem z bliska i z daleka. Z bliska widziałem coś w rodzaju ściany deszczu. Ale i dzięki deszczowi mogłem jednocześnie wylegiwać się i moczyć obolałe mięśnie w termalnych wodach, a głowę studzić w tropikalnym deszczu. Dla Deszcza taka przyjemność, nie zdarza się znów tak często, że korzysta z uprzejmości deszczu. Epitify, które są mieszkańcami lasów deszczowych, tutaj przy kraterze wulkanu, oprócz wilgoci mają jeszcze naturalne ciepło. Zielone legwany na gorących kamieniach wulkanicznych z dużą przyjemnością dbają by gatunek się rozwijał.
Poas ma dwa jeziorka o pięknym turkusowym kolorze, czego niestety moje zdjęcia nie dokumentują. Woda z jeziora co jakiś czas wpada nową szczeliną w głąb wulkanu i natychmiast wyrzucana jest w postaci pary. Ruch chmur nad wulkanem jest tak intensywny, że nie należy się przejmować, że jeziorka są niewidoczne w momencie wejścia na szczyt. Minie kilka minut i jest pięknie turkusowo. A jak jeszcze słońce dopali, to kolory są fantastyczne. Monteverde, korzysta z uprzejmości deszczu w ilości 760 cm w roku. Lasy chmurowe. Dżungla Monteverde jest pięknym rezerwatem przygotowanym do chodzenia i fruwania w chmurach ( canopy tour ) na wysokości wierzchołków wysokich drzew tropikalnych. Mieszkają tam kolibry i kwezale herbowe. Najbardziej kolorowe ptaki tropików. Kwezala nie widziałem. Z dzisiejszej perspektywy to może i dobrze, bo…. ... sprzęt fotograficzny jaki widziałem u łowców motyli, kwezali i innych miniaturowych zwierzątek zamieszkujących lasy deszczowe był dla mnie bardziej fascynujący niż same obiekty, których nie umiałem dostrzec. Mają one wszystkie tak przepiękne ubarwienie wtapiające się w przyrodę, że laik nie jest w stanie ich wypatrzeć, że o sfotografowaniu nie wspomnę. Monteverde jest tak położone, że trudno tam dotrzeć. Ja byłem w 2004 i drogi były fatalne. Jednak przyjemność przebywania ogromna. Ze znanych mi roślin wypatrzyłem Gwiazdę Betlejemską czyli poinsecję czyli wilczomlecz piękny. Oraz szopa, który zjada banany, prawie z rąk przebywających tam turystów.
Motyle mieszkają w El Jardin de las Mariposas. Są ich setki. Można prześledzić wszystkie stadia życia motyla. To miejsce położone wysoko i obrośnięte dżunglą wybrali sobie na Ojczyznę kwakrowie z Alabamy. Przenieśli się tutaj w 1951 r., w roku moich urodzin, by uniknąć służby wojskowej w armii Stanów Zjednoczonych. Costa Rica nie ma armii, jak wspomniałem. Nie wiem jednak od kiedy. Kwakrowie, żeby zarobić na utrzymanie, zaczęli wyrabiać sery z mleka przynoszonego przez miejscowych hodowców bydła. Sery z Monteverde stały się słynne i Costa Rica jest z nich dumna. A wszystko być może przez jedną decyzję - likwidację armii. Polska zawsze miała surmy zbrojne, które walczyły za naszą i waszą wolność. Czy jest kraj w Europie, który był tak długo jak MY pozbawieni niepodległości?..., ja nie znam. Wiem natomiast, że nasi żołnierze niedawno wrócili z Czadu i Iraku, a obecnie giną w Afganistanie. Podobno w ramach umowy o naszym bezpieczeństwie w NATO. Ja na to, wspominam 1939 i 1945 - te dwie daty pokazały nam miejsce w szeregu. Nawet tak gorący zwolennik niepodległości Polski, obecny Prezydent, chciał nas dzięki swojej wrodzonej odwadze, wplątać w dwustronne wojenne ćwiczenia Rosji i Gruzji. Mało co nie zginął. Na szczęście nic się nie stało, ale to drugi taki mocarny po Świerczewskim, co się kulom nie kłaniał. Bambus to takie drzewo co się wygina. Rośnie bardzo szybko. Są gatunki co rosną siedem cm na GODZINĘ! Nie jeden, by chciał być bambusem, ale życie tego drzewa nie jest specjalnie po śmierci wykwintne. Lasy bambusowe rosną poniżej lasów deszczowych i pięknie w słońcu pokazują swoją soczystą zieloną zieloność. W odróżnieniu od szaro - czarnej zieloności lasów deszczowych, szczególnie w pokroju przyziemnym.
Czas na kawę. Farma, którą odwiedziłem, nazywa się Cafe Britt. Na dzień dobry gospodarze oferują oczywiście kawę. Potem obwożą po plantacji. Cały cykl produkcyjny - od sadzenia sadzonek po suszenie białych fasolek i ostatni punkt palenie kawy, można w kilka godzin zaliczyć i być przy okazji właścicielem różnych odmian kawy. Na zakończenie znowu kawa, tym razem z expressu i z ciasteczkiem. Przyjemnie. Kawę zbiera się od listopada do stycznia. Także podczas ferii szkolnych i Bożego Narodzenia. Ja byłem w Costa Rice w styczniu. Przejechałem ten kraj od stolicy San Jose po Nikaraguę wzdłuż Rio San Juan. W drodze do Liberii, gdzie jest port lotniczy zatrzymałem się w Parku Narodowym Rincon de la Vieja.
W tym rejonie są wulkaniczne błota i piękna, stara i utrzymana bez nowoczesnych wygód Hacienda Guachipelin. Jest tam niewielka stadnina. Stanowi wraz z mieszkającymi tam i opiekującymi się końmi gauchos, bardzo przyjemną odskocznię od uzależnienia się od koni mechanicznych. Dwa tygodnie chodzenia, jeżdżenia po Costa Rice to jest dużo, by się zmęczyć. Niewiele by zobaczyć więcej i jeszcze więcej. By przeczekać deszcz i mgłę, by wytrwać w oczekiwaniu na malutką erupcję z krateru wulkanu Arenal. Dla mnie, wtedy było to wystarczające. Miałem oczywiście przed sobą jeszcze tydzień nurkowania, bo bez tej czynności nie wyobrażałem sobie wyjazdu do Costa Rici. Zresztą gdziekolwiek jest taka możliwość nie mogę sobie odpuścić pływania pod wodą. Jednak dzisiaj uważam, że jest to pierwszy kraj, który może liczyć na moją powtórkę z rozrywki. Choćby po to, by poszaleć i postrzelać z aparatu fotograficznego. Korzystanie z Kodaka APS kosztowało minimum dziesięć rolek z 24 klatkami. Za granicą były rolki z 42 klatkami. Potem wywołanie, potem odbitki. Droga zabawa bez pewności. A dzisiaj w godzinę można wystrzelić 200 klatek z pełną informacją ile zdjęć można skasować, a ile pozostawić w archiwum.
Ostatni akord wizyty w Costa Rice to Plaja Conchal w zatoce Papagajo. Jakość hoteli w tym kraju jest na poziomie Stanów Zjednoczonych, bo w większości dla ich mieszkańców są one budowane. W tamtym czasie 50 dolarów za pokój dwuosobowy, wystarczało na luksus z polem golfowym. Dla mnie golf jest nudny jak flaki z olejem, co udowodnił ostatnio mistrz golfa, niejaki Tiger Woods. Musiał biedaczyna po tym chodzeniu z kijkiem po trawie, szukać rozrywki wszędzie gdzie się dało. Nawet w burdelu, gdyż trafianie białą piłeczką do białej dziurki znudziło go bardziej, niż trafianie do łóżka własnej białej, szwedzkiej żony. Ale nie dla golfa warto z Europy lecieć do Costa Rici. To piękny kraj, w którym Kostarykanie odznaczają się różną karnacją i różnym pochodzeniem, ale z dumą podkreślają „Wszyscy jesteśmy Ticos”. Niektórym tylko wiedzie się lepiej niż innym. Kostarykanie mówią o sobie Ticos z powodu skłonności do używania zdrobnień. A szczególnie jednego ….un momentico, por fawor, czyli proszę chwileczkę poczekać. W Meksyku jest…, maniana , co do chwileczki jest jak wieczność.

najbliższe galerie:

 
San José
1pix użytkownik hardin77 odległość 0 km 1pix
Kostaryka cz. 19 ( ostatnia ) - San Jose.  Muzeum złota.
1pix użytkownik wmp57 odległość 1 km 1pix
Costa Rica
1pix użytkownik bsfpiotr odległość 8 km 1pix
Kostaryka.
1pix użytkownik wmp57 odległość 16 km 1pix
Parque Nacional Volcán Irazú
1pix użytkownik hardin77 odległość 26 km 1pix
Kostaryka cz.  1 - Na plantacji kawy.
1pix użytkownik wmp57 odległość 31 km 1pix

komentarze do galerii (25):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6834) dodano 27.12.2013 22:55

Dziś czytałam właśnie artykuł o Kostaryce i postanowiłam pooglądać galerie na OŚ co by wyrobić sobie jakieś zdanie o tym kraju, a tutaj tylko jedna galeria z takiego pięknego kraju!!!!
Ale za to jaka fajna ta galeria:) Zdecydowanie jestem przekonana, że warto tam się wybrać:)
pozdrawiam:)

nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 17.12.2013 19:37

Świetne opisy i foty. Bardzo mi się podobało. Pozdrawiam. :))

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 27.06.2011 21:48

MADELEINE - dziekuję, że poszukiwałaś Panamy. Bo trafiłaś do mnie. Pozdrawiam serdecznie.

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 15.06.2011 21:35

Szukałam Panamy, a trafiłam na Twoją Kostarykę :) ostatnio coraz częściej myślę o podróży w tamte strony... utwierdzasz mnie w przekonaniu, że naprawdę warto !!! 13 rewelacyjna !!! pozdrawiam serdecznie :)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 06.04.2011 13:02

JADWIGAEWA - dziękuje. Czekam na sprzedawcę kilimów... pozdrawiam serdecznie.

jadwigaewa użytkownik jadwigaewa(wpisów:17) dodano 20.03.2011 03:06

Z ogromną przyjemnością przeczytałam Twoje wrażenia z Kostaryki. Piękna galeria zdjęć. Rzeczywiście Kostaryka jest do polecenia. Kostarykę zwiedziłam 1999 roku. Też byłam zachwycona pięknem kraju. Krajobrazy przy dojeździe do wulkanu Irazu przypominały mi Szwajcarję- pagórkowato i zielono.Najciekawsze były dla mnie wulkany.Miałam szczęście na "ognie sztuczne " wulkanu Arenal pławiąc się w wodach termicznych.
Plaże są cudowne. Nie wiem kiedy Ty byłeś, może się coś w tym czasie zmieniło, ale za mojego pobytu plaże były dziewicze, bez hoteli tylko malutkie restauracyjki . Sopa maresco była tak smaczna, że jadłam i na kolację i na obiad i za każdym razem znajdowałam w niej coraz więcej krabów.
Ludzie byli przemili.
Zaskoczona byłam bogatą księgarnią gdzie nabyłam różne podręczniki gramatyki, idiomy , słowniki itp.
Też myślałam, że to właśnie kraj do osiedlenia się, ale rabunki , niestety, nie są rzeczą obcą. Domostwa są aż po dach zakratowane.
W ostatnie popołudnie zostałam też okradziona łażąc po sąsiednich zupelnie pustych uliczkach, robiąc zdjęcia. Motocyklista mnie obserwował dość długo i w odpowiedniej sytuacji dodała gazu i mijając mnie zerwał mi z ramienia torbę. Na szczęście był to szmaciak, a w środku tylko plastik na wypadek deszczu, i malutki statyw. Obeszło się na przestrachu.
Pozdrawiam

baudolino użytkownik baudolino(wpisów:13) dodano 12.02.2011 13:38

Dobra galeria i jeszcze lepsza narracja :) Pozdrawiamy. W marcu zamierzamy się wybrać do Kostaryki lub do Wietnamu, może zadecydujesz za nas?

goonias użytkownik goonias(wpisów:44) - Użytkownik usunięty. dodano 03.02.2010 14:02

Deszczu, w te zimowe szare dni Twoje przepiękne , bajecznie kolorowe zdjęcia są dla mnie bezcenne, pozwalają przeczekać zimę, ktorej nie znoszę. Już marzę o lecie. A Kostaryka cudowna. Szkoda , że tak od nas daleko. Fajnie , że ktoś taki jak Ty dzieli się wrażeniami z tych odległych zakątków. Pozdrawiam

beata-zbychu użytkownik beata-zbychu(wpisów:1002) dodano 15.01.2010 08:15

Piękna galeria i zdjęcia super nawet jak na dzisiejsze czasy - opisy również rewelacyjne- 3x PRZEFAJNIE.

porzeczka użytkownik porzeczka(wpisów:344) dodano 14.01.2010 20:19

Umowa z Amerykanami, że "jakby co"...
Zapach zgniłych jajek...
Legwany jako pożywienie...
Un momentico, por fawor...
DOBRE MIEJSCE DO ŻYCIA???

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2091) dodano 30.12.2009 16:01

Deszczu z radością popieram Twój punkt widzenia i również serdecznie pozdrawiam.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 30.12.2009 15:46

SONA_DORA - Dziekuję za wizytę i komentarz. Sprawy kadrowania, oprócz takich oczywistości - żeby ludziom z głowy nie rosły latarnie,drzewa i takie inne, to jest indywidualna sprawa. Chłopak na koniu - jak mówią kobiety..,jest na czym oko zawiesić.. Pojawił się kalendarz Gazety Wyborczej i jest w nim piękne zdjęcie z Sri Lanki z połowu ryb z plaży. Horyzont krzywy strasznie. Ocean wylewa się tak, że nikt nie jest wstanie zatrzymać tej ilości wody...i co? Tak sobie fotoreporter zamieścił i tyle. Lepiej, żebyśmy kanony szanowali w tzw. stosunkach międzyludzkich. Pozdrawiam serdecznie.











sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2091) dodano 29.12.2009 18:15

Acha, chciałam dodać, że jak dla mnie to całkiem ciekawie wykadrowany ten młodzieniec spod 34 :)))

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2091) dodano 29.12.2009 18:09

Kraj „pełen gorących, wybuchowych namiętności - piękny, egzotyczny, kolorowy + Twój dowcipny komentarz = Doskonałość. Tylko te dania z legwana złocistego mnie niepokoją. Pozdrawiam.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 29.12.2009 16:45

JARFRY - dziekuję za to porównanie. Pozdrawiam serdecznie i turystycznych zdobyczy życzę na ten NOWY ROK.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 29.12.2009 16:40

KONWALIA - jakbym kiedyś trafił na Twój oddział to byśmy mogli zagadać się na śmierć. Taką kontrolowaną, do końca dyżuru. Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za miłe życzenia, które i ja Tobie życzę na ten NOWY ROK.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 29.12.2009 16:36

BULL - oczywiście, że przycinałem, bo brakowało mi fotki na karte tytułową. To są APS - panoramiczne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 29.12.2009 16:31

KORDULA157 - jestem z Poznania. U nas dzisiaj nawet słonecznie bylo, bo deszcz to my mamy pod kontrolą. Pozdrawiam serdecznie. Postaram się coś jutro wkleić, by nastrój Twój utrzymać w słonecznej tonacji....

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 29.12.2009 16:28

FILMDIL - wybacz, ja tak sobie czasem prowokuje, by gębę do KOGO otworzyć. Pozdrawiam serdecznie i turystycznych zdobyczy życzę na ten NOWY ROK.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 29.12.2009 16:23

BULL - ból to byłby dla mnie zbyt duży a i skóra nie warta wyprawki. Dziekuje za uwagę. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 29.12.2009 16:21

TOMZAG - najwidoczniej bambus ze mnie, że pod wrażeniem lasu zapomniałem, że to trawa. Dziekuje za uwagę i pozdrawiam serdecznie.

tomzaq użytkownik tomzaq(wpisów:64) dodano 29.12.2009 10:16

Galeria fajna, jade tam. Bambus to trawa a nie drzewo. Pozdraw

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 29.12.2009 09:43

Pieknie ,zielono i jak zwykle ciekawie sie czyta.
A czasie deszczu to się podobno nudzą tylko dzieci;)
Szczęśliwego Nowego Roku i kolejnych pasjonujących podróży Deszcz-)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6141) dodano 29.12.2009 09:39

Dziękuje CI Deszczu za tak zielona sesję w tak brzydkie dni jakie teraz nastały. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale u nas na południu Polski szaro-buro i nijako.KOSTARYKA TO PIEKNY kraj, szczególnie widziany Twoimi oczami. Lemury są cudowne, a opinia i porównanie naszego wodza do Świerczewskiego , ubawiły mnie setnie. Poprawiłeś mi nastrój na cały dzień.Pozdrawiam Urszula

filmdil użytkownik filmdil(wpisów:1408) dodano 29.12.2009 08:28

Wcale nas nie znudziłeś Deszczu, niezaleznie czy są to plaże Zanzibaru, lasy desczowe Kostaryki, czy Tropikana na Kubie.
Zdrowia, pomyślnosci i wielu podróży w Nowym 2010 roku.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!